Zdziwiony lekarz pyta żonę pacjenta Dowcip #5977 Zdziwiony lekarz pyta żonę pacjenta:
- Naprawdę nie zorientowała się pani, że mąż miał zawał?
- Nie. Zaskoczyło mnie jedynie, że przeszło po 20 latach małżeństwa mąż wyszeptał: "Jadzia, moje serce..."
Oceń dowcip #5977:
Podziel się:
Dodano: 02.09.14
Jaka jest różnica pomiędzy blondynką a papierem?
Papier się rozwija, a blondynka nie.
Oceń dowcip #615:
Podziel się:
Pyta Jasiu tatę:
- Tato kiedy będzie koniec świata?
- Jak skończy się Moda na sukces.
Podziel się:
Wraca mąż do domu, zastaje swoją żonę nago.
- Co ty robisz?
- No bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy:
- Jak to 1 sukienka, 2 sukienka, 3 sukienka, cześć Franek, 4 sukienka.
Oceń dowcip #5200:
Podziel się:
Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:
- Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.
- Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze, bo już trzy razy zmieniłem testament.
Podziel się:
- Przychodzi baba do lekarza. Panie doktorze jestem chora na skleroze.
- Od kiedy?
- Co od kiedy?
Podziel się:
Chuck Norris urodził się w drewnianej chacie, którą sam zbudował.
Oceń dowcip #3098:
Podziel się:
Złapali Indianie białego, przywiązali do pala męczarni, postawili strażnika i poszli się naradzić, co z nim zrobić. Siedzi sobie biedak przy palu i myśli. Co tu zrobić? Niestety, mam przerąbane. Mam najbardziej przerąbane jak tylko sobie można wyobrazić. Nagle w chmurach zrobił się niewielki otwór, a przez ten otwór spłynęło na nieszczęśnika jasne, aczkolwiek nie oślepiające światło i usłyszał głos potężny, ale nie ogłuszający, który rzekł:
- Nie obawiaj się synu, potrząśnij rękami.
Potrząsnął. Ku jego zdumieniu więzy opadły.
- Podejdź do strażnika - mówi dalej głos.
Podszedł lekko przestraszony.
- Nie obawiaj się, strażnik śpi - kontynuował Głos.
- A teraz wyrwij strażnikowi tomahawk i uderz go. To syn wodza.
Wyrwał i uderzył. Zabił syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy Głos z lekkim rozbawieniem:
- No teraz to masz przejebane...
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- panie doktorze, mam tyfilisa!
- proszę pani, mówi się syfilisa!
- panie doktorze ja mam go 20 lat i mówię mu na ty!
Oceń dowcip #5134:
Podziel się:
Do sklepu wchodzą 2 blondynki.
- Poproszę zeszyt w kółka - mówi jedna.
- Ależ proszę pani nie ma zeszytu w kółka są w kratkę w linię i czyste.
- Aha to do widzenia!
Podchodzi druga.
- Ależ ona głupia zeszyt w kółka. PHIII!
- No wie pani są różni ludzie.... A co dla pani?
- A wie pan poproszę globus Krakowa.
Oceń dowcip #2524:
Podziel się:
Jarosław Kaczyński to zwykły banan a Lech to chikitaa!!
Oceń dowcip #3090:
Podziel się:

Rozmawiają dwie blondynki:
- Zdawałam wczoraj test IQ.
- Ojej, i co dostałaś?
- Piątkę!!

Podziel się:

Tata do Jasia:
- Jasiu, pora porozmawiać o seksie.
- Dobra ojciec, co chcesz wiedzieć?

Podziel się: