– Zatem, szanowny pacjencie, komplikacji nie ma, za kilka dni Dowcip #50605 - Zatem, szanowny pacjencie, komplikacji nie ma, za kilka dni można zdjąć opatrunek, a palec będzie dobry jak nowy. Jedyne co to wypiszę wam skierowanie na badanie do swojego kolegi.
- A po co? Sami mówicie, że nie ma żadnych komplikacji, że dobrze się goi...
- To to tak. Ale żeby sprawdzać palcem, czy wentylator się kręci... Tu badanie psychiatryczne jest wskazane
Podziel się:
Dodano: 14.11.17
Pij mleko nie wysyłaj krów na bezrobocie.
Oceń dowcip #2862:
Podziel się:
Juhas pyta bacy czy coś wie na temat teorii względności Einsteina.
Oczywiście.
Ja jej nie rozumiem. Moglibyście mi ją wytłumaczyć?
Oczywiście.
Tam chodzi o to, że niby to samo, a jednak nie to samo.
No! np. mówi juhas.
Jak byś mi wsadził nos w dupę. To ja bym miał nos w dupie i ty byś miał nos w dupie. I to jest ta względność.
Podziel się:
Dziewczyna do chłopaka:
-Zdejmij mój staniczek
-Ok
-A teraz majteczki
-Ok
- I więcej nie zakładaj mojej bielizny
Podziel się:
Idzie Jaś z tatą ulicą.
Obok nich przechodzi dziewczyna.
Tata mówi:
- Ale d*pa!
- Tato co powiedziałeś?- pyta Jaś?
- Dudek.
- A co to jest dudek?
- Ptak
- A czy dudek może mieć dzieci?
- Tak
- A czy dzieci dudka mogą mieć dzieci?
- Tak
- A czy dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
- Tak
- A cz dzieci dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
- Tak
- A czy dzieci dzieci dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
- Tak
- A czy dzieci dzieci dzieci dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
- d*pa Jasiu! Powiedziałem D U P A!
Oceń dowcip #1114:
Podziel się:
Przyszła baba do lekarza:
- Panie doktorze, ja chciałabym mieć wielkie cycki.
- Proszę je 3 razy dziennie wycierać papierem toaletowym.
- I to ma pomóc?
- Naukowo nie jest to jeszcze stwierdzone, ale ja znam od lat pani ciało. Ja zapewniam na d*pie wspaniale pani pomogło.
Oceń dowcip #2235:
Podziel się:
Mąż wraca do domu po koncercie rockowym.
Żona pyta:
- Jaki zespół dziś grał?
- Hmm... nie pamiętam jak się nazywał, ale Piotr będzie na pewno wiedział.
Mężczyzna dzwoni do kolegi i mówi:
- Piotrek, jak nazywał się ten zespół, na którym dziś byliśmy?
- Niech się zastanowię. Jak nazywa się takie wysokie co rośnie w lesie?
- Drzewo?
- O właśnie! Drzewo! A takie mniejsze od drzewa a większe od trawy?
- Krzak.
- Ooo właśnie krzak! A czasem na krzaku rośnie taki kwiat co ma kolce, to jak on się nazywa?
- Róża
- O właśnie róża! - mówi, po czym pyta żonę:
- Róża, jak nazywał się ten zespół rockowy na którym dziś byłem?
Oceń dowcip #5657:
Podziel się:
Pewien zdołowany mężczyzna przechadzał się drogą w lesie wzdychając ciężko.
Nagle na drogę wskoczyła żabka. Mężczyzna już chciał ją ominąć gdy ta odezwała
się do niego:
- Dlaczego jesteś taki przygnębiony.
-Ty..ty mówisz ?
-Tak, jestem czarodziejską żabką. Powiedz, jaki masz problem ?
-Moja żona to sekutnica, nie mam porządnego domu ani nawet samochodu i nigdy nie starcza
mi pieniędzy...
-Mogę temu zaradzić.
-Ale jak?
-Idź teraz do domu i przekonaj się.
Mężczyzna wrócił i w miejscu swjej starej rudery zobaczył trzypiętrową willę, z Astonem Martinem
na podjeździe i prześliczną młodą żoną czekającą na jego przyjście. Pełen radości wrócił do lasu podziękować żabce
-Co mogę zrobić żeby ci się za to odwdzięczyć ?
-No wiesz, właściwie jest taka sprawa...
-Mów, zrobię wszystko.
-No, bo wiesz.. ja się nigdy z nikim nie kochałam i chciałabym spróbować..
-Ale..ale przecież jesteś żabą.
-Mogę zmienić się w człowieka, ale że wyczerpałam już większość mojej czarodziejskiej mocy to zmienię
się tylko w dziewczynkę co najwyżej 12, 13-letnią. Mam nadzieję że ci to nie przeszkadza ?
-Ależ skąd, tyle dla mnie zrobiłaś...
...I tak właśnie było Wysoki Sądzie, a nie tak jak ta gówniara gada !!
Podziel się:
Wraca student z wakacji i mówi do drugiego:
- wiesz jeździłem na słoniu.
- no i co?
- a obok mnie szły dwa lwy .
- no i co było dalej?
- musiałem zejść z karuzeli.
Oceń dowcip #4222:
Podziel się:
Jasiu przychodzi do domu i pyta się:
- Mamo, czy dzisiaj jest piękny dzień?
- A czemu pytasz?
- Bo nauczycielka powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
Oceń dowcip #4100:
Podziel się:
Fąfara jak zwykle spóźnia się kilka minut na koncert w
filharmonii.
Siada na swoim miejscu i pyta siedzącego obok melomana:
- Co teraz grają?
- IX Symfonię Beethovena.
- O Boże, nie wiedziałem, że aż tyle się spóźniłem.
Oceń dowcip #972:
Podziel się:
Czemu blondynka nie używa komputera?
Bo boi się myszki.
Oceń dowcip #3102:
Podziel się:

U okulisty.
- I jak, doktorze, co z moim wzrokiem?
- Szczerze?
- Oczywiście.
- W ogóle nie rozumiem jak pan trafił do mojego gabinetu.

Podziel się: