W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki Dowcip #48838 W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki:
- Czym się pani tak martwi? Przecież urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
- Ale panie doktorze on jest rudy, mój mąż od razu pozna się, że to nie jego syn.
- Spokojnie, ja to załatwię.
Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
- Niech pan mi powie jak często uprawia pan seks z żoną?
- Co tydzień.
- Proszę nie żartować!
- No dobrze, co miesiąc.
- Proszę pana, ja jestem lekarzem i znam się na takich rzeczach, proszę powiedzieć prawdę.
- No dobrze, raz na pół roku.
- To pan idź teraz do żony i zobacz co żeś zardzewiałym narządem zmajstrował...
Podziel się:
Dodano: 19.06.17

Pani od matematyki pyta Jasia:
- Jasiu ile jest 2+2?
- 4 prze pani...
- KIM JESTEŚ I CO ZROBIŁEŚ Z JASIEM?!

Podziel się:
Małgosia pyta się Jasia:
- Jasiu dasz mi swoje zdjęcie?
- A po co?
- Bo krowa nie chce mi zdechnąć.
Oceń dowcip #4407:
Podziel się:
Konduktor pyta blondynkę:
- Czy kupiła Pani bilet swojemu psu?
- Przepraszam bardzo, to nie pies tylko suka!
Oceń dowcip #4211:
Podziel się:
Kelner pyta się Jasia w restauracji:
-Na ile kawałków pokroić Twoją pizzę? Na dwa, czy na cztery?
- Na osiem będę miał więcej!
Oceń dowcip #4218:
Podziel się:
Przychodzi Jasiu na lekcję i siada do ławki.
Po jakimś czasie pani mówi do Jasia:
- Jasiu weź sobie niższe krzesło, bo widzę, że masz za wysokie i jeszcze się przewrócisz.
- Ale proszę Pani ja już sobie to zagrzałem.
Oceń dowcip #688:
Podziel się:
Pani w szkole mówi do dzieci:
- Kochane dzieci proszę powiedzieć rodzicom, że jest wywiadówka.
Jasiu na przerwie zrobił zaproszenie dla babci.
Zachodzi do domu i mówi:
- Mamo, mamo mam zaproszenie dla babci!!
- Tak? A z jakiej okazji?
- Nie wiem
Na drugi dzień Pani mówi do Jasia:
- Jasiu dlaczego twoja babcia była na wywiadówce? Tylko szczerze!
- Szczerze? Bo jest głucha.
Oceń dowcip #1034:
Podziel się:
W Kołobrzegu na deptaku blondynka wchodzi na automatyczną wagę, wrzuca monetę i z niezadowoleniem ogląda wydrukowany wynik. Zdejmuje wiatrówkę i pantofle, znowu wrzuca monetę - znów niezadowolona z wyniku. Zdejmuje bluzkę - wynik ważenia znowu niezadowalający. Stoi tak niezdecydowana na tej wadze - co by tu jeszcze? Na to podchodzi przyglądający się temu facet i wręczając jej garść monet mówi:
- Niech pani kontynuuje - ja stawiam.
Oceń dowcip #4315:
Podziel się:
Jaki jest najlepszy kierunek dla maturzystów w Polsce?
Kierunek na zachód.
Podziel się:
Idzie piesek przez pustynie i mówi:
- Jak nie znajdę jakiegoś drzewa to chyba się zleje!
Oceń dowcip #1074:
Podziel się:
Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina! - rzuciły polityczną wypowiedź dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem! - wiadomo kto rzekł.
Oceń dowcip #2041:
Podziel się:
Spotyka się dwóch dresów:
- Ty stary, jaki masz zajebisty zegarek!
- Dzięki, to prezent od siostry.
- Ale ty nie masz siostry!
- No nie mam, ale tak jest napisane na zegarku.
Podziel się: