Umiera papież i idzie do nieba, a u bramy do nieba spotyka św

Umiera papież i idzie do nieba, a u bramy do nieba spotyka św. Jana.
– Kim jesteś? – pyta św. Jan.
– Wysłannikiem św. Jana na ziemi.
– Ej, sorry ja jestem św. Jan i jakoś cię nie kojarzę.
– No jestem zastępcą Pana Boga na ziemi – papieżem.
– Poczekaj pójdę pogadać z szefem.

– Ej, szefie znasz tego typa spod bramy?
– Nie, nie znam go, ale poczekaj może Jezus go zna. Ej, Jezus znasz tego typa spod bramy?
– Nie, nie znam go, ale pójdę z nim pogadać.
Po kilku minutach Jezus przychodzi cały radosny i mówi:
– Ojcze pamiętasz to kółko rybackie co założyłem około 2000 lat temu?
– No pamiętam.
– To ono jeszcze istnieje!