Tylko Chuck Norris potrafi utopić rybę w rzece. Dowcip #197 Tylko Chuck Norris potrafi utopić rybę w rzece.
Oceń dowcip #197:
Podziel się:
Dodano: 30.08.14
Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: "Jak trzeba się uczyć?". Jasio napisał:
"Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!".
Podziel się:
Samolotem leciała brunetka, blondynka i ruda.
W pewnym momencie samolot się rozpada.
Blondynka:
- uciekajmy, uciekajmy
Spadła i się zabiła.
Ryża:
- uciekajmy, uciekajmy
Spadła i się zabiła.
A na to brunetka:
- a nie lepiej ze spadochronami.
Oceń dowcip #1852:
Podziel się:
Blondynka: Ej ruda pożycz mi szampon!
Ruda: Przecież masz swój, nowy, widziałam jak kupowałaś!
Blondynka: Tak ale on jest do włosów suchych, a ja już je zmoczyłam.
Oceń dowcip #1258:
Podziel się:
Jasiu w szkole pisze sprawdzian. Gdy skończył oddał nauczycielce. Wrócił do ławki i zaczął podpowiadać koledze z ławki. Pani na to:
- Jasiu! Przestań mu podpowiadać!
- Ludziom trzeba pomagać! - Odparł Jasio
Oceń dowcip #872:
Podziel się:
Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet... ale jak się do niego odezwać? Proszę pana? No i myśli:
Jedzie do mojej dzielnicy, bo nie wysiadł na poprzednim przystanku. Wiezie kwiaty, więc jedzie do kobiety. A że kwiaty ładne to i kobieta pewnie ładna. W mojej dzielnicy są dwie ładne kobiety. Moja kochanka i moja żona. Nie może jechać do mojej kochanki, bo ja tam jadę. Musi jechać do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków- Andrzeja i Piotra. Andrzej jest na delegacji.
-Mógłby mi pan skasować bilet, panie Piotrze?
Podziel się:
-Poczęstowałbym cię cukierkiem, ale się boję.
-Czego się boisz?
-Że weźmiesz.
Podziel się:
Szkoła, nauczycielka pyta klasie:
- Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to
ile zostanie?
Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
- Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
- Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
rozumowania...
- To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
- Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza
delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda
stożek, a trzecia odgryza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest
mężatką?
Pani chwile się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
- Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
- Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale podoba mi się pani tok rozumowania...
Podziel się:
Lekarz do pacjenta:
- Bardzo mi przykro jest Pan nosicielem wirusa HiV...
Facet totalnie załamany mówi:
- Co za czasy, nawet własnemu dziecku nie można zaufać.
Oceń dowcip #2028:
Podziel się:
Co mówi kanapka do pijaka?
Zaraz wracam.
Oceń dowcip #3490:
Podziel się:
Baba zamawia taksówkę:
- Proszę zawieść mnie na najbliższy cmentarz!
Wraca, ma prawą rękę we krwi.
- Proszę na drugi cmentarz!
Wraca ma lewą rękę we krwi.
- Proszę na trzeci cmentarz!
Wraca ma prawą nogę we krwi.
- Proszę na czwarty cmentarz!
Wraca ma lewą nogę we krwi.
- Proszę na piąty cmentarz!
Wraca jest cała we krwi.
Taksówkarz się pyta.
- Kto ty jesteś?
- Czarna Dama.
Oceń dowcip #1295:
Podziel się:
Egzaltowana turystka mówi do górala:
- Ależ pan musi być szczęśliwy... patrzy pan na zaślubiny górskich
szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar
niknącego tajemniczego dnia...
- Oj widywałem ja, widywałem - przerywa góral - ale już teraz nie piję.
Oceń dowcip #1652:
Podziel się:
Na polanie w lesie pasą się krowy.
Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi:
- Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza.
Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka.
Lis się zgodził.
Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie.
Przychodzi zajączek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek?
Lis wstaje i mówi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź.
- A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15!
Oceń dowcip #4810:
Podziel się: