Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć. Dowcip #1729 Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
Oceń dowcip #1729:
Podziel się:
Dodano: 13.08.14
Siedzi Szkot i płacze.
Przechodzi obok jego sąsiad i pyta:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał?
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni...
Oceń dowcip #2011:
Podziel się:
Za zarostem Chucka Norrisa nie ma brody. Jest kolejna pięść.
Podziel się:
Rude dziecko mówi do mamy:
- Kocham cię!
A mama na to:
- Zostańmy przyjaciółmi...
Podziel się:
- Co to jest: małe, białe i zjada kamyczki?
- Mały, biały zjadacz kamyczków.
Oceń dowcip #3011:
Podziel się:
Jasiu do dziewczyny:
- Cześć Ewa!
- Mam na imię Zosia - zaprzecza.
- Ale jesteś moją pierwszą dziewczyną więc nazwę cię Ewa.
- A ja ciebie Peugeot 206, bo jesteś moim 206 chłopakiem!
Oceń dowcip #4602:
Podziel się:
Mama karmi 4-letniego synka i mówi:
- Teraz łyżeczka za mamusię
- A teraz za tatusia
- I za babusię
Jasio nie wytrzymuje i mówi:
- Czy wy wszyscy nie możecie najeść się sami!
Oceń dowcip #3027:
Podziel się:
Podczas egzaminu wykładowca mocno już zdenerwowany niewiedzą zdającego, otwiera drzwi i krzyczy do pozostałych studentów:
- Przynieście tu siano dla osła!
- A dla mnie herbatkę poproszę! - dodaje student.
Oceń dowcip #4122:
Podziel się:
Idealna żona powinna być jak karaluch.
Widzisz ją albo w nocy, albo w kuchni.
Oceń dowcip #3231:
Podziel się:
Idzie baba do lekarza z pługiem na plecach.
Lekarz na to:
- Orzesz ty!
Oceń dowcip #3177:
Podziel się:
Jak się nazywa jajko z pozytywką?
- Jajko muzykant.
Oceń dowcip #591:
Podziel się:
Hubercik puta Alojzika:
-I jak ten wasz nowy nauczyciel?
-Powiem ci, że nie wiele wie.Cały czas o coś nas pyta.
Oceń dowcip #3167:
Podziel się:
Do baru wchodzi roztrzęsiony facet i cały czas powtarza:
- Tego się nie da wytłumaczyć, tego się nie da wytłumaczyć, ... itd
W końcu zainteresował się tym barman i zapytał:
- Panie, czego się nie da wytłumaczyć?
- Jak Pan postawisz drinka to powiem!
Barman zaciekawiony zgodził się i postawił facetowi drinka, ten zaczął opowiadać:
- Słuchaj Pan, jak zwykle rano poszedłem do obory wydoić moją krowę. Doję ją i doję a ona w pewnym momencie mnie kopnęła! No to się wkurzyłem wziąłem młotek, gwoździe i przybiłem tę nogę do podłogi. Doję ją dalej a ta nagle drugą nogą mnie kopnęła!! Znowu się wkurzyłem, wziąłem młotek, gwoździe i drugą nogę przybiłem do podłogi. Doję ją dalej a ta mnie tym razem ogonem trzasnęła. Teraz to się ostro wkur..em wziąłem młotek, gwoździe i przybiłem ogon do sufitu. Myślałem, że to koniec już moich problemów i doję sobie krowę dalej, a ta mnie osrała!
No, tego to już było dla mnie za wiele! Ściągam pasek, bo chciałem jej ostro wlać a tutaj mi spodnie spadają! Na to wchodzi do obory moja żona!
- Panie, tego się nie da wytłumaczyć !!!
Podziel się: