Twoja stara jest tak gruba, że ma własny kod pocztowy. Dowcip #1628 Twoja stara jest tak gruba, że ma własny kod pocztowy.
Oceń dowcip #1628:
Podziel się:
Dodano: 12.10.14
- Wiesz mamusiu, pani zapytała mnie, czy mam młodsze rodzeństwo? - opowiada Jasiu, jak mu minął pierwszy dzień w szkole.
- I co jej powiedziałeś? - dopytuje się matka.
- No,że nie mam...
- I co ona na to?
- Bogu dzięki.
Oceń dowcip #589:
Podziel się:
Co to jest wieczność?
Cztery blondynki na równorzędnym skrzyżowaniu.
Oceń dowcip #1555:
Podziel się:
- Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa."
Oceń dowcip #1500:
Podziel się:
Na lekcji biologii nauczycielka przeprowadza eksperyment.
Ma trzy dżdżownice.
Pierwszą wkłada do wódki czeka... robal zdechł.
Drugą wkłada do papierosa czeka...robal zdechł.
Trzecią zaś wkłada do wody czeka...robal żyje i pani pyta Jasia:
- Jasiu jaki z tego wniosek?
- Kto pije i pali ten nie ma robali.
Oceń dowcip #5093:
Podziel się:
Kobieta wraca do domu po zakupach.
W fotelu siedzi rozleniwiony mąż.
- Czy widziałeś kochanie kiedyś pogięty banknot 100-złotowy?
- Nie - odpowiada anemiczny mąż.
- To patrz.
Kobieta gniecie banknot, po chwili pyta:
- A czy widziałeś pognieciony banknot 200-złotowy?
- Nie - odpowiada znudzony.
- No to patrz.
Kobieta po raz kolejny gniecie banknot.
Po chwili namysłu pyta:
- A widziałeś pogięte 100 tysięcy?
- Nie - Ożywia się mąż.
- To idź i zobacz, stoi w garażu!
Oceń dowcip #4350:
Podziel się:
Czarownica miała trzech niewolników. Powiedziała do jednego:
- Masz się zakraść do zamku króla i ukraść złoto! W przeciwnym razie do końca życia będziesz mówił: "My, my, my..."
Poszedł, nic nie przyniósł, czarownica go zaczarowała, i powtarzając w kółko: "My, my, my..." został zamknięty w lochu.
Czarownica zawołała drugiego.
- Masz iść do zamku króla po złoto! Jak nie, to tak cię zaczaruję, że przez cały życie będziesz mówił: "Pałką w łeb, pałką w łeb..."
Przyszedł, nic nie przyniósł, zamknięto go w lochu i powtarzał: "Pałką w łeb, pałką w łeb..."
Z trzecim było tak samo. Poszedł, wrócił i nic nie przyniósł. Czarownica go zaczarowała i śpiewał: "Sto lat, sto lat...".

Któregoś dnia czarownica umarła, a oni się wydostali. Szli sobie ulicą i usiedli na ławce, obok której leżał pijak z zakrwawioną głową. Przychodzi policjant i się pyta:
- Kto to zrobił?
Na to ten pierwszy:
- My, my, my...
Policjant:
- Jak to uczyniliście?
Na to ten drugi:
- Pałką w łeb, pałką w łeb...
Policjant:
- Ile chcecie siedzieć w więzieniu?
A trzeci zaczął śpiewać:
- Sto lat, sto lat!!!
Oceń dowcip #5650:
Podziel się:
Mama czytała dzieciom bajkę na dobranoc. A chłopcy zamiast słuchać, wciąż rozrabiali. W końcu zdenerwowana mama powiedziała:
- Koniec tego, od tej chwili macie być cicho i patrzeć na mnie! Tylko na mnie!
Po 20 minutach czytania jeden z chłopców pyta:
- Mamusiu, możemy już zamknąć oczy, bo nas bolą i chcielibyśmy już zasnąć.
Oceń dowcip #305:
Podziel się:
- Tato, zabiłem pięć much! Dwa samce i trzy samiczki
- Jak rozpoznałeś ich płeć? - dopytuje się ojciec
- Dwie siedziały na puszce po piwie, a trzy na lustrze.
Podziel się:
Będąc na plaży nad morzem Jasiu pyta mamę:
- Mamo, mogę iść popływać?
- Dobrze, tylko się nie zamocz!
Oceń dowcip #1657:
Podziel się:
A skąd się bierze rtęć?
- Z rozbitych termometrów.
Podziel się:
W jednym z zakładów psychiatrycznych będąca na kontroli komisja widzi jak jeden z pensjonariuszy trzyma przy uchu cegłę.
Pytają się go:
- Co pan robi?
- Słucham radia.
Idą dalej i widzą następnego chorego trzymającego również cegłę przy uchu.
On na to samo pytanie odpowiada, że również słucha radia.
Niedaleko od tych dwóch stoi trzeci pensjonariusz, który trzyma dwie cegły przed sobą i nimi mocno pociera.
Na pytanie komisji, co robi odpowiada, że robi zakłócenia tym dwóm wariatom, co słuchają radia.
Oceń dowcip #2785:
Podziel się:
Idzie turysta i widzi bacę pasącego kozy.
- Baco co robicie?
- No, cóż jak na chłopa przystało kozy pasać.
- Mam świetny pomysł.
A Baca zdziwiony:
- A jaki to pomysł?
- Baca im spieprzy i ciekawe co kozy zrobią.
- Pogonią za mną.
Więc Baca zrobił tak jak kazał turysta.
Turysta już wychodził z pola a Baca zmęczony go dogania i mówi:
- Zrobiłem tak jak kazałeś.
- I co kozy zrobiły?
A Baca wszystko tłumaczy:
- No, więc jedna prawie mnie kopnęła a wszystkie inne zesrały się ze strachu.
Oceń dowcip #1856:
Podziel się: