Turysta wybrał się w góry.
Po drodze zatrzymał się przy studni.
Widniał na niej napis: STUDNIA BEZ DNA.
Turysta wrzucił kamień i nasłuchuje… Nic.
Wrzucił większy kamień… Nic.
Wrzucił taki duży kamień, nasłuchuje… Nic.
Nagle do studni wskoczyła koza.
Zdziwił się wielce, ale ruszył dalej w góry.
Wracając napotkał bacę przy studni.
Baca pyta:
– Panocku nie widzieliście mojej kozy?
– Widziałem, wskoczyła do studni.
– Jak to wskoczyła, jak była do takiego dużego kamienia uwiązana?!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 83%
Podziel się: