Trwa rewolucja Dowcip #48699 Trwa rewolucja. Przychodzi faks z Moskwy:
"Możemy uznać waszą rewolucję ale musicie dać nam Kijów i Lwów.
W sztabie Juszczenki chwilowa konsternacja. Jednak za chwilę pada odpowiedź:
"Ok. Kijów możemy wam dać. Lwów musicie sobie jednak sami nałapać."
Podziel się:
Dodano: 18.02.19
Jaki jest największy komplement dla Garbatego?
Równy z Ciebie gość!
Oceń dowcip #434:
Podziel się:
- Jakie trzy przyciski ma blondynka na głowie?
- Pranie, gotowanie, off.
Oceń dowcip #1371:
Podziel się:
Myśliwy pyta swego kolegę:
- Jak ty to robisz, że na upolowanych przez ciebie kaczkach
nigdy nie widać śladów postrzału!
- Zawsze bardzo delikatnie naciskam spust strzelby!
Oceń dowcip #5960:
Podziel się:
- Jaka jest różnica między blondynką a stonką ?
- Stonka sieje spustoszenie w ziemniakach, a blondynka w kieszeni.
Oceń dowcip #4446:
Podziel się:
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do
babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...
Oceń dowcip #3902:
Podziel się:
Na lotniku w USA celnik do Araba:
- Co, już Pan wraca do domu? Tak szybko?
- Coś mi nie wypaliło.
Oceń dowcip #878:
Podziel się:
Siedzi facet na kanapie, patrzy a tu za oknem wióry lecą.
Wychodzi na balkon a tam pinokio konia wali.
Oceń dowcip #1309:
Podziel się:
Stoi policjant przy automacie z woda sodową, wrzuca monetę,
wypija szklankę wody, po czym znów wrzuca monetę i tak przez
dłuższy czas.
Za nim stoi zniecierpliwiony tłum.
- Panie, pospiesz się pan!
- Po co, przecież na razie cały czas wygrywam!
Oceń dowcip #6075:
Podziel się:
- Dlaczego seminarium w Koszalinie trzeba zamknąć, pyta prefekt prefekta?
- Wszystko przez ten nowy urząd w kurii?
- Jaki? pyta prefekt.
- d*pa (diecezjalny urząd płacenia alimentów),
- A no tak !!!!, rektor wszystko pierdolił….
Oceń dowcip #2827:
Podziel się:

Pan od matematyki pyta się Jasia:
- Ile to jest 5+5?
Jasiu przebierając palcami w kieszeni mówi
- To jest 11

Podziel się:
Rusek, Niemiec i Polak zgubili się razem na pustyni. Po paru dniach włóczęgi natrafili na pałac jakiegoś szejka. Długo nie myśląc, postanowili tam wejść. Niestety po przekroczeniu paru metrów zostali złapani przez strażników i odprowadzeni do szejka.
-Za wtargnięcie na moją posiadłość zostaniecie wychłostani 20 razy biczem w plecy zanim zostaniecie wypuszczeni, ale, że mam dobry dzień, spełnię każdemu z was jedno życzenie które będzie w stanie wspomóc was w wytrwaniu kary.
Pierwszy poszedł Rusek:
-Poproszę o przypięcie poduszki do pleców.
Zaczyna się chłosta, po 10 razach poduszka się rozerwała i Rusek był zmuszony wytrzymać kolejne 10 w okropnych katuszach.
Drugi poszedł Niemiec:
-Poproszę o przypięcie 2 poduszek do pleców.
Poduszki wytrwały całą chłostę i nic się Niemcowi nie stało.
Ostatni poszedł Polak:
-Jakie jest twoje życzenie? Spytał szejk.
-Przypnijcie mi do pleców Niemca.
Podziel się:
Oskarżony zwraca się do sędziego per "Wysoka Sprawiedliwości".
W końcu tegoż sędziego irytuje:
- Tu nie ma sprawiedliwości! Tu jest sąd!
Oceń dowcip #3969:
Podziel się: