Szedł facet mostem Dowcip #88855 Szedł facet mostem i się załamał
Oceń:
Podziel się:
Dodano: 02.05.19
Wędkarz złowił złota rybkę wędkując na jeziorze
rybka mówi jak mnie wypuścisz spełnię twoje 3 życzenia
facet mówi nie nie mam żadnych życzeń
na to rybka nie bądź frajerem chodź jedno miej życzenie
na to on : wiesz co rybka mam jednak jedno życzenie .
chciałbym mieć orgazm zawsze w tym samym czasie co moja zona .
rybka klasnęła płetwami życzenie się spełni powiedziała i popłynęła.
wędkarz zanim dopłyną do brzegu miał orgazm 5 razy .
Oceń:
Podziel się:
Jasiu ma napisać referat.
- Co mam powiedzieć na referacie??- pyta się Jaś.
-Spadaj.
Idzie do wujka pyta się o to samo.
-spie**alaj.
Idzie do Brata który jest z dziewczyną:
-Kocham cię.
Idzie do Księdza który go nie słyszy:
- Niech spoczywa w pokoju.
Na drugi dzień w szkole:
- Jasiu masz referat??
- Spadaj.
- Jasiu 1!!!
- spie**alaj.
- Jak ty się zachowujesz jasiu?? Do dyrektora.
- Kocham cię.
Nauczycielka mdleje.
- Niech spoczywa w pokoju.
Oceń:
Podziel się:
Mąż wyjechał na delegację.
Żona korzystając z wyjazdu zaprosiła kochanka Romka.
Przyszedł i od razu wziął się do rzeczy.
Nagle pukanie...
- o k**wa to mój mąż. Romek idź do łazienki.
Żona otwiera a tam drugi kochanek.
No i też się zabrał do rzeczy.
Nagle pukanie...schowaj się do kuchni.
A za drzwiami trzeci kochanek i tak jak poprzednicy wziął się do rzeczy.
Nagle pukanie...
- to mój mąż...
Nie mając gdzie schować kolesia wsadziła go w zbroje rycerską stojącą w pokoju.
Okazało się, że to mąż.
Wrócił i też zabrał się do rzeczy...
Mija wieczór, noc i ranek.
Pierwszy nie wytrzymał i podchodzi do łóżka i mówi, że kibel odetkany.
Mąż podziękował.
Koleś w kuchni to samo, podchodzi i mówi, że zlew przepchany.
Mąż - ok!.
Ale koleś w zbroi nie wie co wymyśleć.
Pomyślał i podchodzi:
- Przepraszam, którędy na Grunwald?
Oceń:
Podziel się:
Pani każe dzieciom na poniedziałek przynieść śpiewające zwierzę do szkoły.
Nastąpił poniedziałek wszystkie dzieci do szkoły przyniosły kanarki ptaszki itp ale Jasiu przyniósł żabę.
Pani do Jasia:
- Jasiu, przecież żaba nie śpiewa.
Jasiu walnął żabę a żaba: łeee
- Jasiu jaki ty jesteś uparty, żaba nie śpiewa.
Jasiu znów walnął żabę a żaba błłłłłeee
- Jasiu zaraz dostaniesz lufę do dziennika.
Po czym Jasiu znów walnął żabę a żaba - kłanta namera mnie weźmie wielka cholera kłanta namera mnie weźmie wielka cholera
Oceń:
Podziel się: