Św Dowcip #50013 Św. Piotr siedzi sobie u bram raju i popija herbatkę. Nagle drzwi się otwierają i wpada koleś. Zatrzymuje się na środku recepcji i wybiega.
Za chwilę znowu to samo, wbiega i wybiega. Św.Piotr podnosi wzrok z nad gazety i mówi:
-Kurcze, znowu kogoś reanimują.
Podziel się:
Dodano: 27.04.20
Chłopak łowił ryby i nagle wyciąga butelkę.
Patrzy...W środku jest Dżin!
Pociera butelkę i nic.
Nagle słyszy stłumiony głos z butelki:
- Otwórz korek Ty kretynie...
Oceń dowcip #2556:
Podziel się:
Czemu mieszkańcy Wąchocka noszą w zębach żarówki?
Żeby wyrażać się jasno.
Oceń dowcip #1486:
Podziel się:
Jasiu podchodzi do taty i się pyta
- Tato jak się robi dzieci?????????
Tata odpowiada:
- No wiec tak jasiu wsadzasz najdłuższa część ciała tam gdzie mama robi siusiu.
Za godzinę przychodzi siostra jasia i mówi:
- Tato Jasio wsadza nogę do sedesu.
Oceń dowcip #5090:
Podziel się:
Pani na lekcji pyta dzieci:
- Czy macie zwierzątka w domu?
Ala odpowiada:
- Mam kota.
Ela mówi:
- Mam psa.
Pani nagle pyta Jasia:
- A ty Jasiu masz jakieś zwierzątko?
Jaś po chwili zastanowienia dumnie odpowiada:
- Ja proszę pani mam kurczaka w lodówce.
Oceń dowcip #4647:
Podziel się:
Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mówi:
- Two tee to room two two (dwie herbaty do pokoju 22)
Na to recepcjonistka:
-Taram, taram, tatam.
Oceń dowcip #5635:
Podziel się:
Jasiu wraz z kolegą Hubertem idą do babci.
Jasiu się pyta:
- Babciu, a czy Ty możesz mieć dzieci?
- Nie Jasiu, nie mogę mieć dzieci.
Na to Jasiu do swojego kolegi:
- A widzisz Hubercik. A nie mówiłem Ci, że moja babcia jest samcem.
Oceń dowcip #3933:
Podziel się:
Grupa studentów nie zdążyła na czas zgłosić się po wpis do wykładowcy, który wykładał gościnnie na ich uczelni, a mieszkał w innym mieście.
Pojechali więc do jego miejscowości i znaleźli go na macierzystym uniwersytecie.
Profesor był jednak mało sympatyczny i postanowił ich ukarać za opieszałość, odsyłając ich na jutro.
Po przespanej w aucie nocy studenci znowu go odwiedzili i znów nie znalazł dla nich czasu.
Dowiedzieli się jednak gdzie mieszka i odwiedzili go kolejnego dnie rano.
Rozbudzony profesor usłyszawszy kto dzwoni, rzucił tylko:
- A ilu gnojków tu przyniosło?
- Razem z Tobą będzie sześciu! - wypalił jeden ze studentów.
Oceń dowcip #271:
Podziel się:
Idzie gościu ulicą i widzi opartego o drzewo rzygającego murzyna
- Co, zaimprezowało się wczoraj?
- Aż za bardzo!
- No i co trochę się przesadziło?
- Aaaaah, prawda niestety...!
- No i pewnie chciałbyś do domu?
- I to jak!
- To dawaj, podsadzę cię?
Podziel się:
Pierwsza lekcja po wakacjach.
Pani pyta się Jasia:
- Jasiu jak spędziłeś wakacje?
- Nie jestem Jaś tylko John.
- No dobrze John jak spędziłeś wakacje?
- Zjadłem śniadanie, leżałem na werandzie, zjadłem obiad, leżałem na werandzie, umyłem się, leżałem na werandzie, zjadłem kolację i poszedłem spać na werandzie. Tak wyglądał każdy jeden dzień.
- No dobrze, a Ty Weroniko jak spędziłaś wakacje?
- Ja nie jestem Weronika tylko jestem Weranda.
Oceń dowcip #5205:
Podziel się:
- Czemu ani razu nie napisałaś do mnie z wczasów? - Jaś robi wymówki
Małgosi.
- Nie miałam twojego adresu.
- To nie mogłaś napisać, żebym ci go podał?
- A widzisz! Nie przyszło mi to do głowy.
Oceń dowcip #4897:
Podziel się:
Rzecz dzieje się w autobusie. Młody chłopak uporczywie wpatruje się w biust kobiety naprzeciwko. W końcu ta poirytowana mówi do niego:
- Chcesz w gębę?!
- O tak! A drugiego do ręki! - odpowiada pojętny chłopak.
Podziel się:
Przychodzi mężczyzna do apteki.
Widzi, że aptekarka ma tampon za uchem.
- Przepraszam, ale pani ma tampon za uchem.
- Acha, teraz wiem gdzie mój ołówek.
Oceń dowcip #667:
Podziel się: