Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli: <br>- Boże nie pozwól bym się spóźnił na ten pociąg, od niego zależy całe moje przyszłe życie zawodowe. <br>Nagle się potyka i wali mordą o chodnik, podnosi się i mówi: <br>- Dobra, ale nie musisz mnie od razu popychać.

Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli:
- Boże nie pozwól bym się spóźnił na ten pociąg, od niego zależy całe moje przyszłe życie zawodowe.
Nagle się potyka i wali mordą o chodnik, podnosi się i mówi:
- Dobra, ale nie musisz mnie od razu popychać.

Aktualna ocena: 4.50
Zobacz również kategorie