Żona mówi do męża:
- Słuchaj mój drogi, za kilka dni będzie nasza 30-sta rocznica ślubu! Może pojedziemy na jakieś egzotyczne wakacje?
- Daj spokój Halina, nie ma co aż tak się afiszować.
- No w sumie... masz rację. Nie ma co szaleć, u nas tak krucho z pieniędzmi. To może jakiś hotel SPA na 3 dni?
- Halina, coś ty, nie przesadzajmy.
- To może jakaś kolacja w restauracji?
- Aj tam, wymyślasz...
- Słuchaj; to może... zaszalejemy w sypialni, no wiesz, dawno TEGO nie robiliśmy, przekonasz mnie, na co cię jeszcze stać...
- Aaaa to ile by kosztowały te egzotyczne wakacje?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 76%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Małżeństwie, Kawały o Żonach

Zobacz podobne:

Pewna para wzięła ślub. Dwa tygodnie później mężowi zachciało się spotkać ze starymi kumplami w ulubionym barze. Ubrał się więc i mówi:
? Kochanie, wychodzę, ale niedługo wrócę.
? A dokąd idziesz misiaczku? ? pyta żona.
? Do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
? Chcesz piwo, robaczku? Wybieraj ? to mówiąc żona otwiera lodówkę i prezentuje 25 gatunków piwa z 12 krajów: Niemiec, Holandii, Anglii......
Mąż stanął jak wryty i zdołał wydusić tylko:
? Tak, tak, cukiereczku...... ale w barze .... no wiesz.... te chłodzone kufle......
Żona mu przerwała:
? Chcesz do piwa schładzany kufel? Nie ma problemu. ? i wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Jednak mąż, choć nieco blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
? No tak skarbie, ale wiesz... w barach mają takie pyszne przystawki. Nie będę długo, obiecuję.
? Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? ? i żona otworzyła szafkę, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
Mąż resztką sił próbował się ratować:
? Ale kochanie ......rozumiesz..... w barze ..... te męskie gadki, ten wulgarny i pikantny język......
? Chcesz przekleństw, moje słoneczko?
TO PIJ TO JEBANE PIWO Z TEGO PIEPRZONEGO KUFLA I ŻRYJ DO CHUJA PANA PRZYSTAWKI!!!
TERAZ JESTEŚ, DO KURWY NĘDZY, ŻONATY I NIGDZIE NIE BĘDZIESZ SIĘ WŁÓCZYŁ!!!
POJĄŁEŚ TO TY SKURWYSYNIE?!?!?!

Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O mężach, Kawały o Żonach

Spotykają się dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej:
- Wiesz Aniu miałam wczoraj dziwna sytuacje. Budzę się o 3 nad ranem, patrze starego nie ma w łóżku. Idę do kuchni i wyobraź sobie, a on stoi i wali sobie konia.
- I co zrobiłaś? mu awanturę? albo chociaż przyłożyłaś?
- Nie no co ty, zrobiłam mu loda.
- ZWARIOWAŁAŚ!? Loda?
- No pewnie. Łatwiej umyć zęby niż podłogę
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Blondynce, Kawały o Małżeństwie

Mąż wpada do domu i od progu krzyczy:
- Kryśka!!! Wygrałem szóstkę w Lotto!!! Pakuj się!
- O matko! Kochanie! Nie wierzę!
- Pakuj się!
- Ale gdzie kochanie?!
- Pakuj się!
- Ale kochanie, gdzie? Majorka, Ibiza, może Malta?!
- Pakuj się i wynocha!
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Małżeństwie, Dowcipy O mężach

- Mężusiu, dziś jest dzień kobiet... daj mi go!
- Ale co mam Ci dać, kochanie?
- No daj mi go!
- Ale co? Aaa! Go.. ale ja jestem zbyt zmęczony.
- No ale wyjmij go i po prostu mi daj!
- Ale ja jestem za bardzo zmęczony, żeby go używać!
- No ale co to dla ciebie wyjąć ze spodni te brylanty?
- Ja dziś nie jestem w stanie tych brylantów użyć...
- No ale ileż to roboty wyjąć i dać pierścionek!
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Małżeństwie, Kawały o Żonach