Siedzi dwóch pijaczków w knajpie Dowcip #5070 Siedzi dwóch pijaczków w knajpie.
Pija ostro.
Około północy:
- Wiesz stary, muszę już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty! To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.
- Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójką!
- Chwila....... JACUS!?
- TATA?
Oceń dowcip #5070:
Podziel się:
Dodano: 13.11.14
- Nie lubię żadnych blondynek...
- A czemu.?
- Bo są strasznie głupie.
- A czemu to tak.?
- Moja ex-dziewczyna zrobiła mi zdjęcie telefonem..
- Hahha i to takie dziwne jest.?
- Tylko, że telefonem stacjonarnym
Oceń dowcip #5403:
Podziel się:
Szczyt lenistwa:
Pić piwo przez słomkę.
Oceń dowcip #1625:
Podziel się:
Przychodzi staruszka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak naprawdę to mi nie przeszkadza. Moje bąki nigdy nie śmierdzą i są zawsze bardzo ciche. Prawdę mówiąc, pierdnęłam już ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w gabinecie. Nie wiedział pan o tym, bo są bardzo ciche i wcale nie śmierdzą.
Doktor na to:
- Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za tydzień.
Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i mówi:
- Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi dał, ale teraz moje bąki, choć nadal ciche, śmierdzą niemiłosiernie....
- Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy już przeczyściliśmy pani nozdrza, zajmiemy się słuchem...
Podziel się:
Pani na lekcji języka polskiego...

Dzieci, gdzie śpią wasi rodzice?
Pierwsza odpowiada Kasia.
- Moi rodzice śpią na strychu, tam mają wyremontowany pokój.
- Dobrze Kasiu, to może teraz Tomek.
- Moi rodzice śpią w pokoju gościnnym.
- Jasiu, a Twoi rodzice gdzie śpią?
- Moi rodzice śpią na linie...
- Czemu na linie?
- Nooo, bo jak rano wstaje to mama woła do taty: Stary! Spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz!
Oceń dowcip #5195:
Podziel się:
Sierżancie Kowalski! W nagrodę za waszą służbę, dostajecie awans do śledczej ? już nie będziecie marznąć w radiowozie.
- Ale panie komendancie!? Ale ja? Ja się jeszcze buduję
Podziel się:
W areszcie śledczym oficer przesłuchuje zatrzymanego:
- Siedzieliście kiedyś w więzieniu ?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat?
- Pięć, panie oficerze.
- Za co siedzieliście ?
- Za nic.
- Kłamiecie! Za nic siedzi się 10 lat.

Oceń dowcip #3913:
Podziel się:
Rozmawia dwóch kolegów:
- Wiesz co? Moja rodzina przeżyła ostatnio katastrofę kolejową.
- A co się stało?
- Teściowa do nas pociągiem przyjechała.
Oceń dowcip #3585:
Podziel się:
Diabeł założył się z Polakiem, Ruskiem i Niemcem, kto lepiej wytresuje
psa.
Po roku czasu przychodzi do Ruska.
Rusek chudziutki, z wystającymi żebrami, a pies spasiony, że ledwo może się ruszać.
Rusek wyciąga kiełbasę, daje psu, a ten zaczyna służyć.
Potem poszedł do Niemca.
Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, łapy ma prawie w poziomie.
Niemiec daje mu kiełbasę - pies zaczyna tańczyć.
Wreszcie przyszedł diabeł do Polaka.
Ten zapasiony, ledwie mieści się w fotelu, a psa prawie nie widać.
Polak wyciąga kiełbasę, "pewnie tez da psu" myśli diabeł, a on sam zaczyna zjadać.
Na to pies odzywa się ludzkim głosem:
- Daj mi, ach daj mi.

Oceń dowcip #4722:
Podziel się:
Przychodzi Małgosia do Jasia i mówi:
- Choć pod gruszę będziemy się kochać dopóki sobie nie pierdnę!
- Ok
Tata Jasia wszystko usłyszał i wcześniej wszedł na gruszę:
Kochają się i kochają aż nagle Jasiu zaczął uciekać.
Małgosia mówi:
- Ale ja jeszcze sobie nie pierdnęłam!
- Spójrz w górę to się zesrasz.
Oceń dowcip #606:
Podziel się:
Jasiu wstaje cały wystraszony i krzyczy:
- Mamo mamo!
Mama przybiega cała wystraszona i mówi:
- Jasiu co się stało?
- Miałem straszny sen.
- A co Ci się śniło?
- Że szkoła się pali.
- Nie bój się Jasiu to był tylko sen.
- Właśnie dlatego płaczę.
Oceń dowcip #3634:
Podziel się:
Idzie listonosz do bacy.
- Baco, co tak mieszacie?
- A, gówno z pszenicą.
- A co z tego wyjdzie?
- Listonosz!
Obrażony listonosz idzie drogą od bacy i spotyka policjanta.
Policjant się go pyta:
- Skąd wracacie?
- A od bacy.
- I co tam ciekawego baca robi?
- A miesza gówno z pszenicą.
- A po co?
- Powiedział mi, że ma wyjść z tego listonosz. Idź, to tobie powie, że wyjdzie policjant.
Idzie policjant do bacy.
- Baco, co tam mieszacie?
- A gówno z pszenicą.
- A co z tego wyjdzie. Policjant?
- Nie, za mało gówna!
Oceń dowcip #4795:
Podziel się:
Spotykają się dwaj koledzy.
Jeden pyta drugiego:
-lubisz trójkąty?
drugi kolega lekko zaczerwieniony mówi:
-tak
-to zapierdalaj do domu...
Podziel się: