Siedzi baca na kamieniu i wali się kamieniem w głowę Dowcip #5031 Siedzi baca na kamieniu i wali się kamieniem w głowę.
Podchodzi do niego turysta i się pyta:
- Baco co robicie?
- Narkotyzuje się.
Turysta idzie dalej i widzi kolejnego bacę siedzącego na kamieniu i walącego się kamieniem w głowę.
- Baco co robicie?
- Narkotyzuje się.
Turysta idzie dalej i widzi bacę siedzącego na stercie kamieni:
- Baco co robicie?
- Narkotyki sprzedaję.
Oceń dowcip #5031:
Podziel się:
Dodano: 16.08.14
Czym różni się samiec jeża od samiczki?
- Samiec ma o jeden kolec więcej.
Oceń dowcip #4291:
Podziel się:
Marsjanin do Kowalskiego:
- Strzeż się Ziemianinie będę musiał zjeść całą twoją planetę!
- To będziemy kwita bo wczoraj zjadłem całego Marsa!
Oceń dowcip #5448:
Podziel się:
Do wychodzącego z sali operacyjnej lekarza podbiega zdenerwowana żona pacjenta.
- I jak, panie doktorze, udała się operacja?
- Operacja? Myślałem, że to była sekcja zwłok.
Oceń dowcip #4231:
Podziel się:
Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi:
- Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci.
Anglik mówi:
- Dajcie mi pistolet.
Wziął broń i wołając:
- God save Queen! - strzelił sobie w głowę.
Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął:
- Viva la France! - i przebił się jej ostrzem.
Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy:
- Gówno będziecie mieli a nie kanoe!!!
Podziel się:
Jasiu bawi się różańcem na religii.
Ksiądz podchodzi i mówi:
- Jasiu nie baw się różańcem, bo na każdym koraliku jest aniołek. Nie wolno tak bo święci się patrzą.
- Dobrze dobrze.
Ksiądz idzie do tablicy, a Jasiu kręci różańcem i mówi:
- No to teraz się trzymać!
Oceń dowcip #1436:
Podziel się:
Pijak pyta się policjanta:
- ile guzów mam na czole?
- 2
- to jeszcze 3 latarnie i będę w domu.
Oceń dowcip #5110:
Podziel się:

W szpitalu rozmawia dwóch pacjentów:
- Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?
- Bo ona też leży w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale to ona pierwsza zaczęła!

Podziel się:
W knajpie, przy butelce wódki, siedzi dwóch pijaków.
- Kiedy wracam do domu - mówi pierwszy - to moja żona zwykle patrzy na zegar.
- A kiedy ja wracam to moja żona zawsze patrzy na kalendarz.
Oceń dowcip #5166:
Podziel się:
Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
- Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa
- Nie.
- To po co mi pan głowę zawraca?
- Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
- Jak to?
- Proszę o jakieś nuty.
Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter. W końcu dyrektor pyta:
- A potrafi pan wypierdzieć 5 symfonię Bethovena?
- Mogę zobaczyć nuty?
- Proszę.
Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
- Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
- Dlaczego?
- Bo tu... - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mógłbym się zesrać.
Oceń dowcip #1202:
Podziel się:
Matura poprawkowa z historii. Uczeń otrzymuje serię pytań pomocniczych:
- No, co to jest za kraj, który współcześnie graniczy z Ukrainą, Słowacją, Serbią i Chorwacją?
- ?....
- Płynie przez niego Dunaj i nie jest to Austria...
-?...
- Po jednej stronie Dunaju Buda, po drugiej Peszt...
- ?...
- Płynie przez niego Dunaj i nie jest to Austria...
- ?...
- Po jednej stronie Dunaju Buda, po drugiej Peszt...
- ?... Szwajcaria?
Oceń dowcip #5247:
Podziel się:
Zajączek wybiera się na studia i przyjeżdża na okres nauki do misia na stancję. Jednak pewnego razu zajączek budzi się cały w siniakach, zęby wybite , uszy ponadrywane tak jak by mu ktoś porządne wpierdol spuścił. Szybko jak wstał biegnie do misia i pyta go czy wie co mu się stało bo on nic nie pamięta. A misiu mu spokojnie odpowiada:
- Zajączku przyszedłeś do domu pijany , to Ci wpierdol spuściłem i tyle.
Zajączek na to:
-Ale Misiu zrozum ja teraz mam szkołę, dużo nauki , presja ze strony nauczycieli i czasem zdarzy mi się coś wypić proszę bądź w tedy dla mnie wyrozumiały .
Misiu się na to zgodził. I tak mijają miesiące aż pewnego razu zajączek budzi się jeszcze bardziej posiniaczony , zęby już stracił wszystkie uszy pourywane jednym słowem wygląda tak jak by się zderzył z pociągiem. I znowu biegnie do misia. A misiu na to:
- Zając to że przyszedłeś do Mojego domu pijany wytrzymałem, to że zbluzgałeś mnie moją żonę i moje dzieci wytrzymałem , nawet to że na samym środku holu na Moim nowym perskim dywanie się zesrałeś też wytrzymałem, ale jak wyciągałeś zapałki, wbiłeś je w gówno i powiedziałeś że jerzyk od dziś mieszka z Nami - Tego już nie wytrzymałem .
Podziel się:
Pociągiem jadą zły policjant, dobry policjant i krasnoludek. Na stole leży pączek. Jadą przez tunel(było ciemno). Gdy wyjechali nie było już pączka... Kto go zjadł??? Zły policjant bo krasnoludki i dobrzy policjanci nie istnieją.
Oceń dowcip #1444:
Podziel się: