Rozmawiają wędkarze Dowcip #546 Rozmawiają wędkarze:
- Czemu łowisz ryby na ser, a nie na robaki?
- To proste. Jak ryba weźmie, to mam na kolację rybę, a jak nie weźmie to ser!
Oceń dowcip #546:
Podziel się:
Dodano: 20.09.20
Mężczyzna w starszym wieku wygrał główną nagrodę w totku. W przeprowadzanym z nim wywiadzie dziennikarka zapytała się:
- co pan zrobi z taką ilością pieniędzy?
A mężczyzna na to:
- postawie pomnik Hitlerowi.
Zdziwiona dziennikarka pyta dlaczego? Szczęśliwy zwycięzca podwija rękaw i mówi: to za szczęśliwe numery!
Oceń dowcip #1804:
Podziel się:
Jeden facet mówi do drugiego:
- W zeszłym tygodniu obciąłem ogon mojemu psu, bo moja teściowa przyjeżdża.
- Tak? Ale nie widzę związku.
- Zrozum, nie chcę, żeby sobie pomyślała że ktoś się cieszy z jej wizyty.
Oceń dowcip #3524:
Podziel się:
Dwóch żuli stoi pod sklepem. Zostało im 3 zł, nikt nie chce dać im na "chleb". Nijak nie idzie się za to napić. Nagle jeden wpada na pomysł:
- Kupimy sobie hot-doga...
- Co ty teraz o jedzeniu mi tu, pić się chce....
- Czekaj! Kupimy hot-doga, wyjmiemy parówkę, resztę wyrzucimy...
- No pewnie! Jeszcze będziemy wyrzucać!
- Czekaj! Parówka nam się przyda. Wejdziemy do jakiego baru, zamówimy parę drinów, a jak przyjdzie do płacenia, rozepnę rozporek, wysunę tą parówkę, ty zaczniesz ją ssać... Wyrzucą nas jak nic! A co wypijemy, to nasze!
- Może to i jest jakiś pomysł.
I tak też zrobili. Poszli do baru, popili, przyszło do płacenia. No to jeden rozpiął rozporek, wysunął parówkę, drugi na kolana i ssie. Wyrzucili ich od razu. W jednym barze się udało, no to powtórzyli numer w drugim, trzecim, czwartym... Przy piątym barze ten drugi mówi:
- Teraz się zamieniamy. Mnie już kolana bolą od tego ciągłego klękania.
- A co ja mam powiedzieć? Zostawiłem parówkę w pierwszym barze.
Podziel się:
Siedzą trzy żółwie na plaży i mają pół litra tylko bez popitki.
Trzeba by było wysłać jednego do sklepu.
W końcu jeden się zgłosił i poszedł.
Minął jeden dzień, jego nie widać.
Minął tydzień, jego nie widać.
Minął miesiąc, jeszcze go nie ma.
W końcu jeden się wkurzył i mówi:
- Wiesz co obrócimy tą flaszkę bez popitki.
Nagle wychodzi tamten żółw zza krzaka i woła:
- BO NIE PÓJDĘ!
Oceń dowcip #3791:
Podziel się:
Jasiu ucieszony wpada do domu i krzyczy do mamy:
- Mamo, dostałem szóstkę!!
Przez następne cztery dni ciągle to samo.
Mama mówi do taty:
- Ostatnio Jasiu dostaje bardzo dobre oceny. Nauka nigdy nie szła mu tak dobrze.
Na to ojciec:
- Czas kupić wykrywacz kłamstw, który gdy ktoś kłamie brzęczy.
Następnego dnia Jasiu ucieszony wpada do domu i krzyczy do mamy:
- Mamo, dostałem szóstkę!! BZZZZZZ
- No dobra piątkę. BZZZZZ
- Czwórkę BZZZZZZZ
- Trójkę BZZZZZZ
- Dwójkę BZZZZZZZ
- Jedynkę.
Na to mama:
- No no ładnie. Kiedy ja byłam w Twoim wieku dostawałem same szóstki. BZZZZZZ
- yyy piątki. BZZZZZZZZ
-czwórki
Na to ojciec:
Kiedy ja chodziłem do szkoły.. BZZZZZZZZZZZZZZZZ
Oceń dowcip #3589:
Podziel się:

Idzie blondynka i napotkała na drodze mur. Zatrzymała się i patrzy... i patrzy.... i patrzy. Aż mur się rozpadł.
Morał: Mądrzejszy zawsze ustępuje głupszemu.

Podziel się:
Dlaczego blondynka jak dostanie kulą w łeb umiera dopiero po 5 minutach?
- Bo kula szuka mózgu.
Oceń dowcip #4004:
Podziel się:
W czasie badań lekarka prosi pacjenta, żeby pokazał penisa. Gość ściąga spodnie i mówi:
- Zazwyczaj nie jest taki mały.
- Spokojnie, często takie widzę.
- No faktycznie, za piękna to pani nie jest.
Podziel się:
Co myśli Ryszard Rębiszewski gdy siedzi na sedesie?
- Komora losowania jest pusta, następuje zwolnienie blokady.
Oceń dowcip #2685:
Podziel się:
Jest Niemiec, Polak i Francuz i lecą samolotem.
Francuz wystawia rękę i mówi:
- jesteśmy nad Francją
- skąd wiesz?
- bo dotknąłem wieży Eiffla.
Niemiec wystawia rękę i mówi:
- jesteśmy nad Niemcami
- skąd wiesz?
- bo dotknąłem muru berlińskiego.
Polak wystawia rękę i mówi:
- jesteśmy nad Polską
- skąd wiesz?
- bo zegarek mi ukradli.
Oceń dowcip #3364:
Podziel się:
- Synu, muszę Ci coś powiedzieć. Zostałeś adoptowany.
- Wiedziałem że nie jesteście moimi prawdziwymi rodzicami!
- Jesteśmy Twoimi prawdziwymi rodzicami kretynie. Rodzice adopcyjni przyjadą po ciebie za 10 minut
Podziel się:
Lekcja religii.
Katecheta omawia przykazania Boże.
kiedy skończył czwarte przykazanie o szanowaniu rodziców, zapytał:
-A czy jest jakieś przykazanie, które mówi o tym, jak traktować swoje siostry i braci?
-Tak, piąte - nie zabijaj! -odpowiedział Jaś.
Oceń dowcip #5296:
Podziel się: