Przychodzi o lasce, lekko chwiejnym i dygoczącym krokiem face Dowcip #49242 Przychodzi o lasce, lekko chwiejnym i dygoczącym krokiem facet do salonu samochodowego i pyta:
- Ile koko...sztuje ten sasamochód?
- 100 tyś odpowiada sprzedawca.
- A tatamten?
- 500 tyś
- No dodobrze. A teten w rorogu?
- 3 miliony
- Toto ja go popoprosze
- Lekko zdziwiony sprzedawca, pyta nieśmiało
- Ale czy napewno stać pana na niego?
-Proprosze sobie wyobrazić, że wywygrałem kukumulalacje w totolotka
- Panie!!! Jak ja bym wygrał kumulację w lotto, to bym dostał zawału!!!
- No a ja dostałem wywylewu
Podziel się:
Dodano: 23.01.20
Szpital...
Anemik woła oddziałową:
- Siooostrooo, sioostrooo
- Słucham?
- TTabbletka...
- Co, podać?
- Niee, PRZYGNIOTŁA!
Oceń dowcip #3497:
Podziel się:
Do sklepu radiowo - telewizyjnego wchodzi blondynka i prosi o radio.
- Czy chciałaby Pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.
Oceń dowcip #3536:
Podziel się:
Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada:
- Panie przestań pan wreszcie grac na tej cholernej trąbce bo zwariuję!
- Za późno. Przestałem grać pół godziny temu.
Oceń dowcip #25:
Podziel się:
Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka.
Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze, podkrada oliwki z baru i
je zjada, potem bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz
potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedna bilę i ku zdumieniu
wszystkich -połyka ją.
Barman krzyczy do faceta:
- Widział pan, co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego!
- To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam
za nią, zapłacę za wszystko.
Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką.
Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpka na ramieniu,
zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet kończy
drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku.
Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada. Barman
jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan, co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła!
- To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd
połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy.
Podziel się:
Chuck Norris zesrał się na polu pszenicy... BUM!!!
Tak powstał Czokapik
Oceń dowcip #5136:
Podziel się:
- Synku, przynieś babci krem do ust.
- Tato, ale który?
- Ten z napisem "Kropelka"...
Podziel się:
- Co się mówi kobiecie, która wszystko tobie wybaczy, wszystko ścierpi i kocha bez względu na wszystko?
- "Kochana mamo..."
Podziel się:
Kiedyś miss świata poprosiła Chucka Norrisa, by zrobił to co umie robić najlepiej.
Dostała z pół obrotu.
Oceń dowcip #2108:
Podziel się:
Po kilku latach pracy w Londynie, syn przyjeżdża do domu rodzinnego na Podhalu. Uściski, serdeczności, pyszny obiad, po czym siada w fotelu i odpoczywa.
Ojciec - gazda zwraca się do niego:
- Jak se juz łodpocnies, trza wyrzucić gnój.
- What?
- Łod krowy i łod konia.
Podziel się:
którąś dobę z kolei jedzie kierowca tirem. Już przysypia za kierownicą, aż tu nagle słyszy wiadomość w radiu:-Na Ziemię przylecieli kosmici. Znają oni naszą mowę. Nie są agresywni, tylko proszę mówić do niech powoli i wyraźnie. Są cali zieleni, mają dłuuuugiee ręce i króciutkie nogi.
-o cholera-pomyślał kierowca. bardzo mu się chciało sikać więc zjechał do lasu. Wychodzi z tira a tam jest coś ktoś zielony z dłuuugimi rękami i krótkimi nogami. Więc podchodzi do niego i mówi spokojnie i wyraźnie:
-Dzień Dobry. Jestem Ziemianinem, kierowcą tira przyszedłem zrobić siusiu.
na to zielony równie spokojnie i wyraźnie:-Dzień dobry jestem leśniczym pilnuję lasu i właśnie robię kupę.
Oceń dowcip #775:
Podziel się:

Wraca blondynka od kosmetyczki i mówi do koleżanki :
- Słuchaj, byłam w salonie piękności.
- I co? Zamknięte było?

Podziel się:
Przychodzi baba do ginekologa na okresowe badania.
Rozbiera się, kładzie a lekarz:
- Ale dziura!
Baba się zdenerwowała i oburzona wyszła.
Wymyśliła, że pójdzie do prywatnego gabinetu.
Lekarz kazał jej się rozebrać i położyć na kozetce.
Zrobiła jak lekarz kazał.
Doktor przystępuje do badania i krzyczy:
- Jaka dziura!
Kobieta się oburzyła i wyszła.
Ale nie dawało jej to spokoju, więc przyszła do domu, położyła lustro na ziemi i chodzi nad nim i patrzy.
Na to wszedł mąż i ze zdziwieniem mówi:
- Co robisz kochanie?
- Uczę się tańczyć
- No dobrze tylko uważaj żebyś nie wpadła do tej dziury pod tobą.
Oceń dowcip #5349:
Podziel się: