Przychodzi o lasce, lekko chwiejnym i dygoczącym krokiem face Dowcip #49242 Przychodzi o lasce, lekko chwiejnym i dygoczącym krokiem facet do salonu samochodowego i pyta:
- Ile koko...sztuje ten sasamochód?
- 100 tyś odpowiada sprzedawca.
- A tatamten?
- 500 tyś
- No dodobrze. A teten w rorogu?
- 3 miliony
- Toto ja go popoprosze
- Lekko zdziwiony sprzedawca, pyta nieśmiało
- Ale czy napewno stać pana na niego?
-Proprosze sobie wyobrazić, że wywygrałem kukumulalacje w totolotka
- Panie!!! Jak ja bym wygrał kumulację w lotto, to bym dostał zawału!!!
- No a ja dostałem wywylewu
Podziel się:
Dodano: 23.01.20
Mężczyzna mija na chodniku niezwykle piękną blondynkę.
Patrzy na nią pożądliwie, po czym podnosi wzrok do nieba i szepcze:
- Boże, czemuś stworzył tak atrakcyjne blondynki?
Nagle z nieba rozlega się głos:
- Żebyście mogli je kochać!
Mężczyzna jest lekko zaskoczony tak szybką odpowiedzią, jednak nie traci rezonu i pyta dalej:
- Ale czemuś stworzył je takimi głupimi?
- Żeby one mogły was kochać!
Oceń dowcip #366:
Podziel się:
Jasio przez długi czas nie odzywał się do rodziców.
W końcu pewnego dnia przy obiedzie powiedział:
- A gdzie kompot?
Rodzice na to:
- O Jasiu nareszcie się odezwałeś! Czemu tak długo milczałeś?
- Bo był kompot.
Oceń dowcip #5453:
Podziel się:
Synek mówi do taty:
-tato dom nam się pali
tatuś odpowiada:
-wychodzimy ale uważaj żeby matki nie obudzić.
Oceń dowcip #3412:
Podziel się:
-Maliniak, lubicie gorącą wódkę i spocone kobiety?
-Nie, szefie.
-To dobrze, dostaniecie urlop w lutym.
Podziel się:
Widzi baba faceta z rozsuniętym rozporkiem i mówi :
- Sklep się panu otworzył.
- To może chce pani porozmawiać ze sklepikarzem, hehe?
- Na razie to ja widzę magazyniera, jak śpi na worach !
Oceń dowcip #2045:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza a lekarz w Irlandii.
Oceń dowcip #5321:
Podziel się:
Jan Paweł II trafił do nieba.
Niestety okazało się, że jest tam bardzo marne jedzenie.
Przechadzając się po niebie zajrzał przez dziurkę od klucza do czyśćca i wydało mu się, że tam mają lepsze jedzenie.
Zajrzał też przez dziurkę od klucza do piekła.
Patrzy, a tam zabawa w najlepsze: świnka na grillu, zimne piwko, muzyka, po prostu wspaniała uczta.
Idzie do Boga i mówi:
- Panie Boże! Jak to jest, że u nas jest tak marnie z jedzeniem? W czyśćcu już mają lepsze jedzenie, a w piekle mają same smakołyki.
- Bo widzisz Karolku, dla nas dwóch się nie opłaca gotować.
Podziel się:
W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów.
Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po tym całym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wezwany do lekarza.
- Pana postawa świadczy o tym, ze jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu.
Mam jednak smutna wiadomość, ten człowiek któremu uratował pan życie powiesił się w łazience.
Na to pacjent dumnie:
- Ja go tam powiesiłem, żeby wysechł
Podziel się:
Córka do taty:
- Tato kup mi pieska na magiczne słowo: "Agnieszka".
- A cóż to za magiczne słowo córeczko?
- Imię Twojej kochanki!
Podziel się:
Facet na parkingu montuje alarm do Fiata 126p pospolitego malucha. Przechodzi sasiad przyglada sie i mowi:
- Co tam sasiad kradna auta??
- Kradna kradna....ale do mojego przychodza sie wyszczac!!!
Podziel się:
Po 15 latach małżeństwa moja żona zgodziła się w końcu na trójkącik. W zasadzie - to była zupełnie jej własna inicjatywa. Wczoraj na rozprawie rozwodowej zostałem wyr*chany przez nią i jej adwokata.
Podziel się:

Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce. Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco.. Ile mleka dają te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedzą?
- Białe cy corne?
- No wszystkie..
- Białe tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.

Podziel się: