Przychodzi matematyk do dziwki i mówi: ciąg Fibonacciego Dowcip #50092 Przychodzi matematyk do dziwki i mówi: ciąg Fibonacciego
Podziel się:
Dodano: 09.03.18
Pewnego wieczoru spotkało się pięć przyjaciółek.
Niestety, nie miały o czym rozmawiać, bo przyszły wszystkie.
Podziel się:
Komendant policji zwołał zebranie swoich podwładnych i oznajmia:
- Krąży o nas wiele dowcipów, ale nie przejmujcie się tym. I tak 99 procent tych dowcipów jest niezrozumiałych.
Oceń dowcip #6087:
Podziel się:
Stary hydraulik bierze praktykanta na robotę.
U gościa wybiło szambo, hydraulik nurkuje w tym szambie.
Po 2 minutach wypływa i mówi do praktykanta:
- Podaj klucz płaski 5!
Po czym znowu nurkuje na kolejne 2 min.
Wypływa i mówi:
- Podaj klucz płaski 3!
Znowu nurkuje.
w pewnym momencie zabulgotało, całe szambo spłynęło z powrotem, hydraulik wyszedł z rowu cały uwalony w gównie i mówi do praktykanta:
- No a ty się ucz, bo całe życie będziesz podawał klucze.
Oceń dowcip #4328:
Podziel się:
Wilk i Czerwony kapturek leżą w łóżku. Wilk ćmi papieroska.
Kapturek ma moralnego kaca.
- Sama zaczęłaś - tłumaczy się wilk - tymi durnymi pytaniami:
"dlaczego masz takie wielkie to..., dlaczego masz takie wielkie tamto...
Podziel się:
Wchodzi Małysz do baru.
Barman pyta.
- Może piwo, panie Adamie?
- Nie, dziękuję, muszę już lecieć.
Oceń dowcip #5359:
Podziel się:

Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
- Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".

Podziel się:
Niemiec, Czech i Polak założyli się o 100 zł. Kto rzuci pralką z samolotu i sie nie rozleci dostanie 100zł.
- Rzuca Niemiec.
Leci, leci, leci rozpadła się.
-Rzuca Czech
Leci, leci, leci rozpadła się.
- Rzuca Polak.
Leci, leci, leci ocalała.
Czech i Niemiec pytają sie ze zdziwieniem?!
- Jak to sie stało?
A polak im na to:
- Dłuższe życie każdej pralki to Calgon.
Oceń dowcip #5851:
Podziel się:
Mały Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:
- Dzień dobry, ciociu!! Ale się tata ucieszy!!
- a to dlaczego, kochanie?
- bo przed chwilą powiedział, że tylko Ciebie brakuje nam do szczęścia...
Oceń dowcip #5566:
Podziel się:
- Tatusiu widziałem jak nasz sąsiad gonił ruszający z przystanku autobus...
- I co?
- Poszczułem go naszym Burkiem i zdążył...
Oceń dowcip #1062:
Podziel się:
Sopot... Mandaryna śpiewa... Gdy skończyła, publiczność:
- Jeszcze raz, jeszcze raz!!!
I tak z dziesięć razy.
Pod koniec Mandaryna do publiczności:
- Ja już nie mogę śpiewać.
A publiczność na to:
- Śpiewaj, śpiewaj aż się nauczysz!
Oceń dowcip #223:
Podziel się:
Baba złapała złotą rybkę.
- Wypuść mnie to spełnię twoje 3 życzenia ale twój mąż będzie miał wszystkiego 10 razy więcej.
- Dobra po 1 chce mieć duuuży dom.
- Ale twój mąż...
- Nic nie szkodzi po 2 chce mieć1000000zł.
- Ale...
- Nie szkodzi, a po 3 chce przejść lekki zawał serca!
Oceń dowcip #4191:
Podziel się:
Rozmowa dwóch facetów:
- Ożeniłeś się?
- Ożeniłem.
- Jak tam życie seksualne?
- Rentowe.
- Rentowe?
- Tak, coś tam mi daje raz w miesiącu, ale to za mało...
Podziel się: