Przychodzi blondynka do lekarza a lekarz też głupek. Dowcip #4932 Przychodzi blondynka do lekarza a lekarz też głupek.
Oceń dowcip #4932:
Podziel się:
Dodano: 12.11.14
Przychodzi baba do lekarza a lekarz się pyta:
- Czy nie przeszkadza Pani, że mieszka pani przy autostradzie?
- Nnnnniiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeee!
Oceń dowcip #4572:
Podziel się:
Babciu co ty tam masz? - pyta Jasio zaglądając babci pod spódnicę.
- Kotka wnusiu
Jasio biegnie do dziadka i krzyczy:
- Dziadku, dziadku a babci usiadła na kotka aż mu język wyszedł.
Oceń dowcip #5592:
Podziel się:

Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte - są tego różne rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.

Podziel się:
Przychodzi facet do restauracji i mówi:
- Proszę coś wykwintnego.
- Może kawior?
- A cóż to takiego?
- Jaja jesiotra, proszę Pana?
- O tak! Poproszę dwa na twardo.
Oceń dowcip #4573:
Podziel się:
Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pierdolnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka.
Podziel się:
W przedziale pociągu siedzą naprzeciwko siebie mama z synkiem Jasiem i jakiś facet. Jasiu wykonuje te same ruchy co facet naprzeciwko. Facet po pewnym czasie nie wytrzymał i mówi do matki dziecka:
- Czy może pani coś powiedzieć synkowi, aby mnie nie przedrzeźniał?
- Jasiu, nie zachowuj się jak głupek.
Oceń dowcip #5251:
Podziel się:
Z kościoła wychodzi młoda para, której ksiądz właśnie udzielił ślubu i w tym momencie zaczyna padać deszcz.
- Masz Ci los! - woła pan młody - Następna przyjemność!
Oceń dowcip #5659:
Podziel się:
W klasie Jasia jest komisja. Pani prowadzi łatwą lekcję o literach. Dzieci mają na każdą literę wymyślić wyraz, ale pani była sprytna i pomyślała sobie, że Jasia nie będzie pytać, bo on na k wiadomo co wymyśli, na h i c też.
Lekcja. Dzieci świetnie sobie radzą, aż dochodzą do y. Żadne dziecko się nie zgłasza tylko Jasiu ma rękę w górze. Pani trochę zła, że musi go pytać, mówi:
- No dobrze, Jasiu.
A Jasiu:
- yyy...
Oceń dowcip #2947:
Podziel się:
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Tato, tato dzieci w szkole ciągle się ze mnie śmieją że mam same jedynki.
- Pij, nie pier...!
Oceń dowcip #4256:
Podziel się:
Na przyjęciu chłopak pyta blondynkę:
- Czy mogę prosić do walca?
- Zgłupiałeś? Nie miałeś czym przyjechać?
Oceń dowcip #1415:
Podziel się:
Pewna instytucja postanowiła zapytać poszczególnych ludzi, jak szybko nauczyliby się języka chińskiego.
Wysłali więc do miasta pewnego ankietera.
Ankieter pyta się profesora:
- Panie profesorze, jak szybko nauczyłby się pan chińskiego?
- Cóż, myślę, że tak w 3 lata, nauczyłbym się.
Następnie pyta o to samo doktora.
- No, wydaję mi się, że w 5 lat bym umiał.
Ankieter ponownie spytał, tym razem magistra.
- Eh, no w 10 lat to spokojnie bym umiał.
Ankieter idzie do studenta i pyta ponownie:
- Studencie, jak szybko nauczyłbyś się języka chińskiego?
Student trochę pobladł i pyta:
- A na kiedy trzeba?
Oceń dowcip #5049:
Podziel się: