Kawały Prima aprilis

Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
- Mamo, babciu, siostro, tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
- Prima aprilis...
No to wszyscy wielkie "UFFFFF"...
A Jasiu kończy:
- ... w piwnicy...

W sądzie na ławie oskarżonych siedzi pan Kowalski.
Oskarżony o zabójstwo pana Nowaka.
Mówi:
- Idę sobie po chodniku, a tu Nowak wyskakuje z samochodu i karze oddawać pieniądze
- Dlaczego? - Pyta Kowalski
- Prima aprilis - odpowiada Nowak
To Kowalski mu napluł na głowę i mówi:
- śmingus dyngus.
Nowak spalił mu papierosa na głowie i mówi:
- popielec
- to ja na to przycisnąłem go do ziemi i mówię:
- zaduszki.
Idzie Jasiu chodnikiem a obok niego przejeżdża samochód a kierowca mówi:
- oddawaj kasę
- ja nie mam
- prima aprilis
Jasiu opluł kierowcą i mówi:
- Śmigus Dyngus.
Kierowca się wkurzył zgasił papierosa na czole Jasia i mówi:
- Popielec.
Jasiu się zdenerwował chwycił kierowcę za gardło i mówi:
- Za duszki.

Parę dni później Jasiu w sądzie.
Sędzia pyta Jasia:
- Dlaczego udusiłeś tego kierowcę?
- Bo on mi zgasił papierosa na czole i powiedział "Popielec", to ja go chwyciłem za gardło i powiedziałem: "Za duszki"...
Jest dzień Pryma aprilis.
Był wypadek samochodowy rodziców 11-letniego Maćka (on o tym jeszcze nie wiedział).
Policja przyszła go o tym zawiadomić.
Pukają do drzwi, Maciek im otwiera i pyta się:
- Co się stało?
Oni mu wszystko mówią a on śmieję się i mówi:
- Świetny ŻART.
Rodzinka je sobie spokojnie obiadek.
Nagle wpada Jasiu i mówi:
- Mamo, bracie, babciu, siostro tata powiesił się na poddaszu!!
Rodzinka rzuca łyżki i wstaje od stołu.
Na to Jasiu:
- Prima aprilis!
Na to rodzinka wielkie uff a Jasiu mówi:
- Bo w piwnicy.
W dniu prima aprilis Jasio po przyjściu ze szkoły powiedział mamie:
- Mamo, mamo. Tata powiesił się w piwnicy!
Mama biegnie do piwnicy, ale nikogo tam nie ma.
Po powrocie mamy powiedział Jasio:
- Prima aprilis, bo na strychu!
Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci :
-Co najczęściej jecie na Wielkanoc?
Rękę podnosi Jasiu i mówi:
-Ja zawsze jem babkę z jajami.