Pracownik skarbówki poszedł na bal przebrany za wampira Dowcip #50120 Pracownik skarbówki poszedł na bal przebrany za wampira: sztuczne kły, czarna peleryna, plamy krwi...
Patrzy na niego gospodarz i pyta:
- Co? Prosto z roboty?
Podziel się:
Dodano: 21.04.18
Siedzi inwalida bez nóg na wózku inwalidzkim i ogląda wystawę butów przed sklepem obuwniczym.
Przychodzi do niego właściciel i krzyczy:
- Co pan tak ogląda te buty? Niech pan wejdzie i sobie kupi.
Inwalidzie zrobiło się przykro bo przecież nie ma nóg, więc pojechał się zwierzyć przyjacielowi.
Na to przyjaciel:
- Trzeba było wstać i mu pierdutnąć!
Teraz tym bardziej inwalidzie zrobiło się przykro, więc pojechał do swojej żony i opowiedział jej o wszystkim.
Po czym ona mówi:
- Wypij setę to ćię na nogi postawi!
Oceń dowcip #3932:
Podziel się:
Nauczyciel na lekcji mówi do Jasia:
- Z Ciebie byłby doskonały przestępca!
- Dlaczego?! - dziwi się Jaś.
- Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działalności.
Oceń dowcip #3328:
Podziel się:
Lekarz pyta się blondynki:
- Jakie środki antykoncepcyjne pani stosuje?
- Czasami zakładam majtki.
Oceń dowcip #5269:
Podziel się:
Szef przychodzi o 15:00 do pracownika i rzuca na biurko stertę papierów.
- Zrobisz mi z tego raport i opracowanie.
- Może jeszcze na jutro?
- Jakbym chciał na jutro, to bym przyszedł jutro.
- Ale szefie będę z tym siedział do 20:00, a Krzysiek wyszedł o 14:30
- Krzysiek jest na urlopie
Podziel się:
Jest małżeństwo z kilkuletnim stażem.
Mąż mówi do zdenerwowanej żony, gdy popsuł się im telewizor przedstawiając to w samych superlatywach:
- Popatrz Kowalscy z dołu zazdrościli nam telewizora.
- No, 14 lat temu.
Oceń dowcip #3184:
Podziel się:
Dzwoni jąkała do Stacji Sanepidu:
- Cz czy czy czy t t to St Staacja S S Sa Sane Sanepidu?
- Tak. Słucham?
- Ja ja chc chc chcia chciałem z zg zgł zgłosić, ż ż że na na m moj mojej u u ulicy le le leży zd zd zdechły k k k koń, l le leży już od od k k kilku d dni i st st stra strasznie ś śm śmie śmierdzi...
- A na jakiej ulicy Pan mieszka?
- Na na F F F...
- Floriańskiej?
- Nie, na F F ...
- Fiderkiewicza?
- Nie, na F.. F...
- A idź Pan w cholerę...
Po godzinie ten sam jąkała dzwoni do Stacji Sanepidu:
- Cz cz cz czy t t to Sta Sta Stacja S S San San Sanep Sanepidu?
-To znowu Pan, słucham?
- Ja ja chc chcia chcialem
- Wiem konia zdechłego chciał Pan zgłosić, że na ulicy leży i śmierdzi, a na jakiej ulicy leży ten koń?
- Na F F F F..
- Floriańskiej?
- T Tak, j już g go p p prz prz przep przepchałem ...
Oceń dowcip #5532:
Podziel się:
Blondynka została policjantką.
Pierwsza interwencja.
Zatrzymuje autobus.
Przechodzi, ogląda, zaczyna coś spisywać.
Podchodzi do kierowcy i mówi:
- To będzie wynosiło 4200 złotych.
- Co? - odpowiada kierowca.
- Proszę pana to nie moja wina, że pasażerów jest 42 a za każdą osobę bez pasów należy się 100 zł.
Oceń dowcip #3203:
Podziel się:
Rozmawiają dowódcy armii USA i ZSRR.
USA: A u nas każdy żołnierz dostaje dziennie żarcia za 10 dolarów
ZSRR: Eeeee tam Kto ci zje 30 kilo ziemniaków?
Oceń dowcip #1973:
Podziel się:
A na Amidze nie ma gdzie piwa postawić, za to jest szybsza od PC-ta jak spada na podłogę.
Oceń dowcip #4808:
Podziel się:
Do Wąchocka przyjeżdża turysta.
W pewnym momencie zauważa małą karetkę, nie większą od malucha. Pyta sołtysa:
- Panie, czemu tu jest taka mała karetka?
- Żeby chory po drodze nóg nie wyciągnął.
Oceń dowcip #3441:
Podziel się:
Pani w szkole mówi do Jasia, żeby przyniósł na jutro wierszyk o sobie na przedstawienie.
Na drugi dzień przedstawienie się odbywa.
Dzieci mówią swoje wierszyki.
I w końcu Jasiu wyszedł na środek i mówi:
- Mam trzy latka trzy i pół, jak się wkurwię jebnę w stół!!
Oceń dowcip #1671:
Podziel się:
"Nie dotykać!" - musi być jedną ze straszniejszych rzeczy do przeczytania w języku Brailla...
Podziel się: