Po długiej męczącej nocy,wchodzi rycerz do swojego szałasu z Dowcip #51009 Po długiej męczącej nocy,wchodzi rycerz do swojego szałasu z zakrwawioną twarzą.
Obudzony giermek podbiega do niego i pyta:
-Wielmożny panie czy to na twarzy to od miecza?
-Nie mój drogi - od pochwy!
Podziel się:
Dodano: 15.01.20
Rozmawiają studenci V roku Akademii Muzycznej na temat pracy dyplomowej:
- Ty słuchaj może weź przepisz ostatnie dzieło naszego mistrza profesora od końca.
Po kilku dniach przy piwie:
- Przepisałeś?
- Tak. Wyszła piąta symfonia Beethovena.
Oceń dowcip #5913:
Podziel się:
Polak, Rus i Niemiec płyną łódką.
Diabeł mówi:
- jeśli nie wyrzucicie czegoś cennego to zatoniecie.
Niemiec wyrzuca złoty zegarek.
Rus wyrzuca pieniądze.
Diabeł do Polaka:
- a co Ty wyrzucisz?
Polak wziął za szmaty Rusa i Niemca i wyrzucił ich za burtę.
Oceń dowcip #3519:
Podziel się:
Wielki Mur Chiński powstał, by powstrzymać Chucka Norrisa.
Nie udało mu się.
Oceń dowcip #5962:
Podziel się:
Przechodzi młodzieniec, widzi bacę siedzącego na kamieniu i mówi:
- ahoj baco! Co tak siedzicie?
- a hoj Cię to obchodzi?!
Oceń dowcip #4399:
Podziel się:
Mąż wieczorem po pracy wyciągnął z barku butelkę whisky.
- Jeżeli wypijesz choć kropelkę, dzisiaj nici z seksu ? ostrzega żona.
Mąż usiadł za stołem w milczeniu.
- No i o czym myślisz? ? pyta żona.
- Myślę, co lepsze: 12-letnia whisky czy 50-letnia dupa.
Podziel się:
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem herbatnikiem.
- Takim kwadratowym? - pyta lekarz.
- Tak
- Takim suchym?
- Tak
- I takim kruchym?
- No tak
- To nie jest pan herbatnikiem tylko zwykłym krakersem.
Oceń dowcip #3935:
Podziel się:
Idzie facet przez wieś i uśmiecha się od ucha do ucha:
- Stefan z czego się tak cieszysz? - pyta sąsiad
- Właśnie przed godziną zostałem ojcem, mam syna.
- To gratulację. Jak się czuje żona?
- Nie wiem. Jeszcze jej o tym nie powiedziałem.
Oceń dowcip #2710:
Podziel się:
- Kochanie, ja dzisiaj idę na wyścigi konne więc wrócę później.
- Nie fatyguj się. Dzwoniłam do tej klaczy. Dzisiaj nie pobiegnie.
Podziel się:
Byli sobie: Lech, Czech i Rus.
Każdy miał rzucić pralką, żeby się nie rozbiła.
Najpierw Czech.
Nie podniósł i mówi:
- cholera
Jeszcze raz podnosi - podniósł.
Pralka się rozbiła.
Potem Rus - podnosi ale pralka się rozwala.
I ostatni Lech - podniósł pralkę.
Pralka się nie rozbiła.
Potem Rus i Czech pytają się Lecha jak to zrobił.
A Lech:
- Dłuższe życie każdej pralki to Calgon
Oceń dowcip #2484:
Podziel się:
Dlaczego Blondynka siedzi ze szpagatem przed komputerem?
Bo robi wszystko myszką!
Oceń dowcip #5307:
Podziel się:
Dawniej był Lech, Czech i Rus.
Po zdławieniu praskiej wiosny zostanie: Lech, Rus i Enerdus.
Oceń dowcip #2649:
Podziel się:
Szczyt chamstwa.
Wystraszyć strusia na betonie.
Oceń dowcip #5978:
Podziel się: