Pij mleko nie wysyłaj krów na bezrobocie. Dowcip #2862 Pij mleko nie wysyłaj krów na bezrobocie.
Oceń dowcip #2862:
Podziel się:
Dodano: 28.10.14
Kolega do kolegi.
- Czy Ty ze swoją dziewczyną to próbujecie czasem w tę drugą dziurkę?
- Nie, my na razie nie chcemy mieć dzieci.
Podziel się:
- Mamo, mamo, udawałam ptaszka!
--O, to cudownie! A co robiłaś, śpiewałaś?
- Nie...
-To może ćwierkałaś?
- Nie...
- To co robiłaś?
-Jadłam robaki.
Oceń dowcip #3852:
Podziel się:

Wchodzi facet do apteki i cichutkim głosem mówi:
- Nervosol poproszę...
- Co proszę?
- NERVOSOL K*RWA!

Podziel się:
Zagaja chłopak do dziewczyny na przystanku:
- Spóźnia się?
- Nie Twoja sprawa, dupku, czy jestem w ciąży.
- Miałem na myśli autobus.
- Nie bądź głupi, przecież autobusy nie zachodzą w ciążę.
Podziel się:
Pani w szkole pyta dzieci co jadły dzisiaj na śniadanie.
Jasio się zgłasza i mówi:
- drożdżówkę z dżemem
- no to idź, napisz na tablicy
Jasio pomyślał i mówi:
- nie, jednak jadłem kromkę z makiem
Podziel się:
Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech swoich pacjentów.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta pierwszego.
- Piec tysięcy.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta drugiego.
- Piątek.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta zupełnie zrezygnowany trzeciego pacjenta.
- Cztery.
- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz. - Proszę powiedzieć, w jaki sposób uzyskał pan ten wynik?
- To proste. Podzieliłem piec tysięcy przez piątek.
Oceń dowcip #4338:
Podziel się:
Twoja stara wie, jak oni œśpiewają.
Oceń dowcip #5980:
Podziel się:
W Chinach przyszedł na świat chłopczyk, który ważył po urodzeniu 12 kilogramów.
W opinii lekarzy zacznie chodzić szybciej niż jego matka.
Podziel się:
Jasiu poszedł do sklepu i mówi do sklepowej:
- chcę loda, sok, lizaka, 10 zabawek najdroższych.
- 110zł.
- nie mam tyle.
- to masz mi oddać cenną rzecz.
- oddaję moją mamę.
Oceń dowcip #2715:
Podziel się:
W czasie zjazdu absolwentów stary profesor pyta dawnego ucznia:
- A ty Jasiu ile masz dzieci?
- Ośmioro! - odpowiada z dumą były uczeń.
- No, tak - mruczy nauczyciel - W klasie też nigdy nie uważałeś.
Oceń dowcip #2548:
Podziel się:
Ojciec wysłał Jasia do sklepu po wódkę.
Wchodzi więc Jasiu do monopolowego i mówi:
- Poproszę wódkę.
-Takim małym dzieciom nie sprzedajemy alkoholu.
Zapłakany Jasiu wraca do domu i mówi do taty:
- Tato nie chcieli mi sprzedać wódki.
- Powiedz, że masz 18 lat, dwoje dzieci, twoja żona leży w szpitalu, a twój dowód osobisty utopił się w kiblu.
Na to szczęśliwy Jasiu zachodzi do sklepu i mówi
- Mam 2 lata, 18 dzieci, moja żona utopiła się w kiblu, a mój dowód osobisty leży w szpitalu.
Oceń dowcip #1748:
Podziel się:
Pewnego dnia jedzie facet samochodem i nagle na szybę spadła mu osrana wiewiórka.
Gościu się zatrzymał, wziął papier wytarł ją i nagle druga spadła. Z tą zrobił tak samo.
Nagle patrzy wyleciała następna zza krzaków.
Zajrzał więc, a tam widzi faceta, który mówi:
- O pan z papierem toaletowym, to dobrze, bo właśnie wiewiórki się skończyły.
Oceń dowcip #569:
Podziel się: