Pewnego pięknego poranka pewien szczęśliwy posiadacz willi z Dowcip #48497 Pewnego pięknego poranka pewien szczęśliwy posiadacz willi z ogródkiem z przerażeniem stwierdził ze na jego jabłoni siedzi niedźwiedź.
Złapał książkę telefoniczną i dzwoni do wyspecjalizowanej agencji.
Po godzinie przyjeżdża facet ze spluwa, kilkoma innymi gadżetami i wilczurem Bobikiem który tylko jedno umiał...
Idą razem pod jabłoń... Gościu z agencji daje mu spluwę, kajdany i mówi.
- Ja wejdę na drzewo, palnę niedźwiedzia w łeb, niedźwiedź spadnie Bobik go za jaja pan go szybko zwiąże i po sprawie.
- No dobrze - mówi facet trochę niepewnie, ale po co mi ta spluwa..
- Oj mówię panu... wejdę na drzewo, palnę niedźwiedzia w łeb, niedźwiedź spadnie, Bobik go za jaja.
- Ale po co mi ten karabin - pyta zniecierpliwiony facet.
- Bo jakbym wszedł na drzewo i niedźwiedź pierwszy mnie palnął to musisz pan zastrzelić Bobika.
Podziel się:
Dodano: 18.10.19
Jest Niemiec, Polak i Francuz i lecą samolotem.
Francuz wystawia rękę i mówi:
- jesteśmy nad Francją
- skąd wiesz?
- bo dotknąłem wieży Eiffla.
Niemiec wystawia rękę i mówi:
- jesteśmy nad Niemcami
- skąd wiesz?
- bo dotknąłem muru berlińskiego.
Polak wystawia rękę i mówi:
- jesteśmy nad Polską
- skąd wiesz?
- bo zegarek mi ukradli.
Oceń dowcip #3364:
Podziel się:
Na lekcji matematyki Jasio słucha na mp3 piosenek a pani się go pyta:
- Jasiu ile jest 2+2?
Jasio na to
- Mniej niż zeroooo!!!!!!!!!
Oceń dowcip #7:
Podziel się:
Grupa studentów przyjechała na praktyki do kołchozu na obrzeżach
Syberii. Miejscowi zaprosili ich na wieczorek integracyjny. W trakcie -
jeden ze studentów widzi, jak w pewnej chwili sześciu kołchoźników
wynosi jednego z nich - zalanego w trupa.
Pyta jednego z miejscowych:
- Gdzie oni go niosą?
- Do sąsiedniego pokoju.
- A po co?
- No wiesz..., u nas kobiet nie ma, więc trzeba korzystać z tego, co los
da - idą tam w kilku i sobie poużywają...
Student wystraszony, postanowił się pilnować, niestety, pół godziny
później i jemu się ...zmarło... Ocknął się po jakimś czasie i czuje, że
jest niesiony - zaczyna wrzeszczeć niemiłosiernie:
- Nie!!! Nie chcę! Puśćcie mnie! Nie chcę do tamtego pokoju!!! W
odpowiedzi słyszy:
- Nie szarp się tak i nie denerwuj. My cię już z powrotem niesiemy!!!
Podziel się:
Żona mówi do męża:
- Słuchaj mój drogi, za kilka dni będzie nasza 30-sta rocznica ślubu! Może pojedziemy na jakieś egzotyczne wakacje?
- Daj spokój Halina, nie ma co aż tak się afiszować.
- No w sumie... masz rację. Nie ma co szaleć, u nas tak krucho z pieniędzmi. To może jakiś hotel SPA na 3 dni?
- Halina, coś ty, nie przesadzajmy.
- To może jakaś kolacja w restauracji?
- Aj tam, wymyślasz...
- Słuchaj; to może... zaszalejemy w sypialni, no wiesz, dawno TEGO nie robiliśmy, przekonasz mnie, na co cię jeszcze stać...
- Aaaa to ile by kosztowały te egzotyczne wakacje?
Podziel się:
- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1 KB to 1000 B, a doświadczony jest pewien, że 1 km to 1024 m.
Oceń dowcip #5233:
Podziel się:
- Widziała gdzieś pani mojego męża?
- Nie, a co się stało?
- Poszedł na k*rwy, myślałam, że jest u pani.
Podziel się:
Szef przychodzi o 15:00 do pracownika i rzuca na biurko stertę papierów.
- Zrobisz mi z tego raport i opracowanie.
- Może jeszcze na jutro?
- Jakbym chciał na jutro, to bym przyszedł jutro.
- Ale szefie będę z tym siedział do 20:00, a Krzysiek wyszedł o 14:30
- Krzysiek jest na urlopie
Podziel się:
Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem - spełnia trzy ostatnie życzenia.
Podziel się:
Trzej uczestnicy konferencji w Jałcie częstują się papierosami. Na srebrnej papierośnicy Churchilla jest wygrawerowany napis: "Premierowi Churchillowi - Jerzy VI". Skromna, papierośnica Roosevelta nosi napis "Prezydentowi USA - naród". Na ciężkiej, złotej papierośnicy Stalina jest napis: "Księciu Januszowi Radziwiłłowi - Potoccy"
Podziel się:
Jaś do nauczycielki:
– Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
Oceń dowcip #3033:
Podziel się:

Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- Kogo chowają?
- Teściową - odpowiada jeden z żałobników
- A czemu trumnę niesiecie bokiem?
- Bo jak ją przekręcić na plecy to zaczyna chrapać

Podziel się:
Jasio zaczyna zwalać na podłogę zabawki ustawione na półce.
Pani go pyta:
- Co robisz, Jasiu?
- Bawię się.
- W co?
- W " Cholera gdzie są te klucze od samochodu" .
Oceń dowcip #742:
Podziel się: