Pewnego dnia w wiosce Indian przychodzi do szamana jeden z lu Dowcip #5339 Pewnego dnia w wiosce Indian przychodzi do szamana jeden z ludzi i mówi:
- Czarownik, czarownik, wódz umiera!
- Umyjcie go w błocie - powiedział.
Za godzinę przychodzi ten sam człowiek i mówi:
- Czarownik, to nie pomaga!
- Nałóżcie mu jaja na oczy - powiedział.
Za pół godziny przychodzi ten sam człowiek i mówi:
- Czarownik, wódz umarł!
- A nałożyliście mu jaja na oczy?
- Dociągnęliśmy tylko do pępka.
Oceń:
Podziel się:
Dodano: 08.10.14
W pewnym banku zmodernizowano zabezpieczenia i postanowiono sprawdzić jak działają.
W tym celu zaproszono 3 włamywaczy: Polaka, Ruska i Niemca.
Zgaszono światło na minutę i tym czasie mieli włamać się do sejfu.
Jeśli się nie uda to osoba odpada, lecz w czasie powodzenia mogą zatrzymać zawartość sejfu.
Zaczął Niemiec, po minucie sejf nie tknięty.
Następny był Rusek, sytuacja się powtórzyła.
Kolej na Polaka.
Po minucie obsługa próbuje włączyć światło lecz nie działa.
Słychać głos:
- Stefan masz 100 tys. Po co ci jeszcze ta żarówka.
Oceń:
Podziel się:
Pewnego dnia do Jasia przychodzi jego tato.
-Jasiu - mówi - myślę, że najwyższy czas abym powiedział ci skąd się biorą dzieci.
- Nie chcę! - woła Jasiu - Bo znowu wszystko zepsujesz!
- Jak to?
- Ano tak: jak miałem 4 lata to mi powiedziałeś, że nie ma Świętego Mikołaja, jak miałem 6 to pozbawiłeś mnie złudzeń co do Zająca Wielkanocnego, potem okazało się, że Batman nie istnieje, a całkiem niedawno powiedziałeś, że nie ma na świecie żadnego czarodzieja. A teraz co? Powiesz mi, że tak naprawdę ludzie się wcale nie pierdolą?!
Oceń:
Podziel się:
Przychodzi Jaś z babcią do parku i pyta się:
- Babciu mogę wziąć to?
- Nie Jasiu, z ziemi się nie bierze
- Babciu mogę wziąć to?
- Nie Jasiu, z ziemi się nie bierze
- Babciu mogę wziąć to?
- Nie Jasiu, z ziemi się nie bierze
- Nic nie mogę wziąć?
- Nie Jasiu to są brudne rzeczy.
W tym czasie Jasiu schyla się i podnosi spalonego papierosa.
- Po co ci ten papieros?
- A po ch*ja się mnie pytasz? Wiadomo żeby zapalić?
Oceń:
Podziel się: