Pewien sołtys mówił co drugie słowo „k***a” Dowcip #1581 Pewien sołtys mówił co drugie słowo "k***a".
Za miesiąc miał jechać na spotkanie z ministrem rolnictwa i przyswajał sobie przez ten miesiąc, że zamiast "k***a" będzie mówił "żaba".
Wchodząc do gabinetu ministra potknął się o dywan mówiąc:
- O, żaba!
Minister wstaje zza biurka i mówi:
- A skąd się ta k***a tu wzięła?
Oceń dowcip #1581:
Podziel się:
Dodano: 06.11.14
Mama pyta Jasia:
- Jasiu, dlaczego nie umyłeś zębów?
- Bo mi się mydło do ust nie mieści.
Oceń dowcip #2374:
Podziel się:

Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą oraz skarbonką i mówi do burdelmamy:
- Dzień dobry. Czy jest pani chora na AIDS?
- Dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
- No bo czy jeśli będę uprawiał seks z panią chorą na AIDS, to będę chory na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli moja opiekunka przyjdzie do mnie jak co dzień i będzie mnie molestować, to czy będzie chora na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli mój tato będzie uprawiał seks z moją opiekunką, to czy on też będzie chory na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli moja mama będzie uprawiać seks z moim tatą, to czy ona też będzie chora na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli śmieciarz przyjedzie jak w każdą środę i będzie uprawiał seks z moją mamą, to czy będzie chory na AIDS?
- Tak.
- No i o tego sukinsyna mi chodziło, bo mi żabę rozjechał.

Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze wibrator utknął mi w p*****e.
- Zobaczymy co da się z tym zrobić.
Po operacji:
- Niestety nie udało nam się wyciągnąć wibratora, ale za to wymieniliśmy bateri.
Oceń dowcip #3152:
Podziel się:
Jaś jest na kolonii.
Dostaje list, w którym rodzice napisali:
"Oto twoje 50 zł., o które prosiłeś.
P.S. 50 zł. pisze się z jednym zerem, a nie z dwoma."
Oceń dowcip #1851:
Podziel się:
Jasiu wziął pudełko zapałek.
Zapala, zapala i dopiero siódmą zapałkę udało mu się zapalić.
- no nareszcie - mruczy do siebie - jedna dobra! Zostawię ją sobie na jutro na rozpałkę.
Oceń dowcip #1269:
Podziel się:
Dwóch policjantów znajduje na chodniku ludzką głowę.
- Stary, to chyba głowa Kowalskiego?
- Coś ty, Kowalski jest wyższy.
Oceń dowcip #5612:
Podziel się:
Gusta seksualne mojej żony i moje znacznie się różnią. Ona lubi powoli i delikatnie a ja lubię z sąsiadką.
Podziel się:
Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia:
"Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę.
Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami."
Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy:
- A mówiłem, że gówno! A ty nie, z cukrzyło się! Z cukrzyło!
Podziel się:
Niedźwiedź chciał zagadać do jeżyka.
Widzi, że ten je śniadanie więc mówi:
- Co jesz?
- Co niedźwiedź? - jeżyk odpowiada
Niedźwiedź zgaszony odchodzi na bok i myśli sobie podejdę i zagadam jeszcze raz.
- Co jesz jeżyku?
- Co niedźwiedź misiu? - pada odpowiedź.
Oceń dowcip #3310:
Podziel się:
Zaprosili babę na wigilie.
Nie podali daty więc nie przyszła
Podziel się:
- Baco, co robicie jak macie wolny czas?
- Siedzem i dumiem.
- A jak nie macie czasu?
- To ino siedzem.
Oceń dowcip #2139:
Podziel się:
- Wiesz jak blondynka smaży bekon?
- Nie
- Beka na patelnię.
Oceń dowcip #2829:
Podziel się: