Pewien ksiądz miał w zwyczaju uderzać rękami o ambonę podczas kazania, podkreślając w ten sposób powagę wypowiadanych słów. Ministranci, którzy wiele już narozrabiali, postanowili ponownie zagrać na nerwach księdza. Przed mszą porozkładali na barierze ambony pinezki i przykryli materiałem. Duchowny zaczął wygłaszać kazanie:
- Piotr i Paweł, to byli... TO SZELMY!!!
Dodano: 16.03.19