Osiemnastowieczny bal Dowcip #50030 Osiemnastowieczny bal:
- Przepraszam, czy ta kobieta tam, to na prawdę kuzynka Bacha?
- Oczywiście!
- A czy mógłby mnie pan z nią zapoznał?
- Pewnie! Bacha, chodź tutaj!
Podziel się:
Dodano: 19.01.20
Dlaczego blondynka chodzi wokół komputera?
Szuka wejścia do internetu!?
Oceń dowcip #2282:
Podziel się:
Dziewczyna skarży się koleżance:
- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.
- Co się stało?
- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.
- No i co?
- Graliśmy do rana.
Oceń dowcip #680:
Podziel się:
Jak nazywa się intelekt blondynki?
- Intelektumanizm.
Oceń dowcip #4141:
Podziel się:
Jak nazywa się słynny chiński wynalazca kibla?
Sraj Pantu
Oceń dowcip #2102:
Podziel się:
Nauczycielka na lekcji:
- Dzieci, podajcie mi jakieś zwierzę na "sz".
Jasiu woła:
- Szczypawka!
- Dobrze, a zwierzę na "d"?
Jasiu znowu:
- Druga szczypawka!
- W prządku, a jakieś na "cz"
Jasiu:
- Czyżby jeszcze jedna szczypawka?
Oceń dowcip #3898:
Podziel się:
Kto to jest ksiądz?
Jest to facet, do którego obce dzieci mówią ojcze, a własne wujku.
Oceń dowcip #5107:
Podziel się:
Środek zimy.
Ślimak włazi na pień jabłoni.
Spostrzega go mrówka i mówi:
- Hej, a ty dokąd?
- Po jabłka!
- Nie widzisz, że jeszcze nie ma jabłek?
- Spoko zanim wejdę na czubek drzewa, to już będą!
Oceń dowcip #1314:
Podziel się:
Sopot... Mandaryna śpiewa... Gdy skończyła, publiczność:
- Jeszcze raz, jeszcze raz!!!
I tak z dziesięć razy.
Pod koniec Mandaryna do publiczności:
- Ja już nie mogę śpiewać.
A publiczność na to:
- Śpiewaj, śpiewaj aż się nauczysz!
Oceń dowcip #223:
Podziel się:
Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi:
- Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.
- Ale jak?
- A jak mama mówi, gdy tatuś daje pieniążki?
Jasiu zwraca się do dziadzia:
- Mało!
Podziel się:

Kontrola drogowa zatrzymuje blondynkę:
- Ma pani gaśnicę?
- Mam.
- A trójkącik?
- Wczoraj zgoliłam.

Podziel się:
Co wyjdzie ze skrzyżowania śpiewaka z długą drabiną?
Ktoś, kto bez trudu osiąga wysokie dźwięki!
Oceń dowcip #6005:
Podziel się:
U Kowalskich są goście, a Jaś wychodzi ze swojego pokoju i krzyczy:
- Mamo! Chce mi się siusiu.
Mama podchodzi do niego i mówi:
- Jak chce ci się siusiu, to idź do ubikacji i sam się wysikaj, a następnym razem jak będziesz mówił, że chce ci się siusiu, to mów, że chce ci się gwizdać.
W nocy Jasio budzi dziadka i mówi:
- Dziadku, chce mi się gwizdać.
- Ale jest noc.
- Ale dziadku, mi się chce gwizdać!
- Jasiu, ale jest noc, wszystkich obudzisz!
- Ale dziadku, ja nie wytrzymam, ja muszę gwizdać.
- To zagwizdaj mi po cichutku do ucha.
Oceń dowcip #3930:
Podziel się: