Kawały o zwierzątkach

Kawały o zwierzątkach

Dowcip:
Idzie miś przez las, patrzy a zając coś w krzakach robi i pyta się:
- co zając robisz?
- spadaj misiek, zajęty jestem!
A misiek twardo:
- no zając powiedz!
A zając wkurzony:
- Gówno! A co myślałeś, że miód?
Oceń:
Zadowolonych ocen:91%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Były sobie 3 mrówki. Pierwsza mrówka poszła do nosa, druga poszła do ucha, a trzecia poszła do d*py.
Pierwsza mrówka wyszła i mówi:
- Byłam w nosie i przyniosłam trochę kleju.
Druga mówi:
- Byłam w uchu i przyniosłam trochę miodu.
A trzecia mówi:
- Ja byłam w d*pie i nic nie przyniosłam bo jakaś czarna lokomotywa mnie goniła!
Oceń:
Zadowolonych ocen:83%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy.
Na drugi dzień sprawdza prace.
Podchodzi do Jasia.
Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek.
Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.
- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego.
Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a między tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek.
Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego Twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: "Nie ma serka, nie ma serka!!!"
Oceń:
Zadowolonych ocen:92%
Dowcip:
Pływa sobie żółw po oceanie i nagle koło niego wyłaniają się rekiny.
Podpływają coraz bliżej i bliżej, wreszcie jeden odgryzł mu nogę. Żółw tak patrzy na niego 5 minut, 10 minut i mówi:
- Bardzo k**wa śmieszne...
Oceń:
Zadowolonych ocen:73%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Czym się różni blondynka od żaby?
Żaba czasem kuma.
Oceń:
Zadowolonych ocen:81%
Dowcip:
Słoń i mrówka bawią się w 'chowanego'. Mrówka pierwsza szuka.Wreszcie znalazła słonia.
Przyszła kolej na słonia.No więc słoń szuka, szuka, szuka...
Po 3 godzinach szukania odechciało mu się i mówi:
- A mrówko mam cię w d*pie.
Na to mrówka:
-Kurrr... Skąd wiedziałeś
Oceń:
Zadowolonych ocen:93%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Jasiu przychodzi do domu cały podrapany.
Mama się go pyta:
- Jasiu co się stało?
- Wpadłem w krzaki i się podrapałem
- Jasiu, ale krzaki przecież wycięli
- Przewróciłem się na żwirze
- Ale przecież wczoraj zrobili asfalt!
- Kot jest mój i będę go pier**lił czy się to komuś podoba czy nie!
Oceń:
Zadowolonych ocen:75%
Dowcip:
Ślepy facet stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podniósł nogę i nasikał na jego spodnie.
Facet sięgnął do kieszeni i wyjął psi przysmak.
Ciekawski przechodzień, który wszystko obserwował, podbiegł do niego i powiedział:
- Nie powinien pan tego robić. On niczego się nie nauczy, jeśli będzie pan nagradzał go za coś takiego!
Ślepiec na to:
- Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mordę, żebym mógł kopnąć go w d*pę!
Oceń:
Zadowolonych ocen:94%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Polak dostał wielbłąda, ale nie umiał na nim jeździć.
Podchodzi do Araba i pyta się jakie komendy ma wydawać.
No więc Arab mówi:
- Cho - idzie wolno.
- Cho Cho - idzie szybko.
- Amen - zatrzymuje się.
No więc Polak wsiada na wielbłąda i mówi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:
- Cho Cho.
Wielbłąd zaczyna biec.
Polak zapomniał jak wielbłąda zatrzymać, więc zaczyna się modlić. Modli się, modli na koniec powiedział:
- Amen.
Wielbłąd zatrzymał się przed wielką przepaścią.
- Cho Cho, ale byśmy wpadli!
Oceń:
Zadowolonych ocen:92%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Po południu w lesie panuje wielki spokój.
Miś właśnie robi sobie drzemkę i nagle wyskakuje zając i woła:
- A ja mam sklep i mam w nim wszystko!
No a miś tak sobie myśli:
- Dobra zając, zobaczymy czy masz tam wszystko.
Miś idzie do sklepu zająca i mówi:
- Daj mi dwa kilo nic.
A zając tak myśli i mówi:
- No to chodź tu panie misiu.
I prowadzi misia do piwnicy i się pyta:
- Widzisz coś.
A miś na to:
- Nie.
Na to zając:
- No to bierz dwa kilo i spadaj!
Oceń:
Zadowolonych ocen:50%
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Idzie ochroniarz po osiedlu i widzi papugę na balkonie. Papuga mówi:
- Ej ty niebieski
- Co?
- Ty fiucie.
Ochroniarz robi drugie okrążenie i papuga mówi:
- Ej ty niebieski
- Co?
- Ty fiucie.
Trzecie okrążenie, papuga mówi:
- Ej ty niebieski.
na to ochroniarz:
- JEŻELI POWIESZ TAK JESCZE RAZ TO CI UTNE ŁEB PRZY SAMEJ d*pie!. Papuga się zamknęła. Ochroniarz robi kolejne okrążenie. Papuga mówi:
- Ej ty niebieski
- Co?
- Już ty dobrze wiesz co.
Oceń:
Zadowolonych ocen:78%
Dowcip:
Jakie jest marzenie ślimaka?
Dostać mandat za przekroczenie prędkości.
Oceń:
Zadowolonych ocen:85%
Zobacz również kategorie