Przychodzi facet do sklepu zoologicznego
– Dzień dobry chciałbym kupić psa obronnego.
– Niestety nie mamy psów obronnych, no ale mamy obronną papugę.
Zdziwiony facet pyta:
– Co to jest ta obronna papuga?
– Już panu tłumaczę, ona jest specjalnie tresowana, proszę spojrzeć jak nią kierować.
Sprzedawca mówi do papugi:
– Na stół.
Papuga rzuciła się i rozwaliła cały stół.
– To wspaniałe, kupuje tą papugę.
Wraca facet do domu i testuje papugę.
– Na drzwi (sru, papuga rozwaliła drzwi).
Zadowolony siada przed telewizorem, gdy nagle wchodzi żona, widzi papugę i wrzeszczy:
– Stary, co to za papuga?
– A obronna papuga – odpowiada małżonek, na co żona:
– A na c..j.

Mówi pewien mężczyzna do swojego kolegi:
– Dlaczego nie mówisz do swojej żony po imieniu tylko zawsze słoneczko, żabko moja itp.?
Kolega odpowiada:
– Szczerze? Rok temu zapomniałem jak się nazywa.

Jedzie chłop furmanką z dopiero co poślubioną małżonką.
Jadą sobie, jadą i w pewnym momencie koń się potknął, a chłop ze złością:
– RAZ
Jadą dalej i koń znowu się potknął, a chłop znowu z jeszcze większą złością:
– DWA
Po kilku chwilach koń znowu się potkną.
Wściekły chłop powiedział:
– TRZY
Wyjął strzelbę i zastrzelił konia.
Oburzona żona na to:
– Coś Ty do cholery zrobił?
A chłop:
– RAZ

Reklama

Żona do męża przed wyjściem na plażę:
– Chiałabym założyć coś, co zadziwi wszystkich!
– To załóż łyżwy…

Żona uradowana wybiega z łazienki:
– Zenek, zrzuciłam dwa kilogramy!
– Tylko nie zapomnij spuścić wody.

– Siemonie Markowiczu, wasza żona od paru dni gra na flecie, ale chyba wcześniej grała na pianinie?
– Tak. Trochę mi to zajęło, zanim ją przekonałem, żeby zmieniła instrument.
– I jest różnica?
– Zdecydowana. Nie może teraz przy graniu podśpiewywać.

Reklama

Mąż zakłada kurtkę i woła do żony:
– Ty stara! Idę do baru, zakładaj kurtkę.
żona uśmiechnęła się pod nosem, bo myślała że wyjdzie gdzieś w końcu na miasto i mówi:
– Naprawdę, bierzesz mnie ze sobą?
a mąż na to:
– Pogięło cię. Wyłączam ogrzewanie.

Żona z kochankiem w łóżku, a tu do drzwi puka mąż, więc kobicina gołego kochanka upycha w szafie. Mąż zmęczony po pracy szybko kładzie się do łóżka i zasypia. Tymczasem kochanek okryty futrem wypełza z szafy.
Mąż się budzi:
– Kto tam?
– Mol…
– A futro?
– Aaa, zjem w domu…

Sypialnia. Żona stoi naga przed lustrem i mówi do męża:
– Czuję się okropnie. Jestem stara, gruba i brzydka. Mógłbyś chociaż powiedzieć mi jakiś komplement!
– Masz bardzo dobry wzrok.

Reklama

Żona nakryła męża jak walił konia pod prysznicem
– Stary, poj….bało cię , co ty wyprawiasz ?
– Op….dol się , to moja sprawa z jaką prędkością się myje