Dwóch mądrali wyjeżdża na kemping.
Wieczorem kładą się do namiotu.
W środku nocy jeden budzi drugiego i mówi:
– Jasiek! Spójrz w górę i powiedz co widzisz?!
– Widzę nieskończoność gwiazd.
– I co to znaczy?!
– Że jutro będzie ładna pogoda.
– No co TY?! Gwizdnęli nam namiot!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:

Na pustyni wyczerpany turysta pyta Beduina:
– Którędy do Kairu?
– To będzie cały czas prosto, a w piątek w prawo. W przyszłym tygodniu…

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 92%
Podziel się:

Siedzi baca na drzewie i śpiewa.
Przechodzi turysta:
– Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa.
– Nie spadnę.
Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.
– A mówiłem Wam baco – nie śpiewa się na drzewie.
– Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 86%
Podziel się:

– I jak było na tej wycieczce w Afryce?
– Dobrze. Dałem 5$ jednemu wygłodniałemu dziecku.
– I co??
– Poszedł do sklepu i kupił sobie wuwuzele.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Siedzi baca nad przepaścią i liczy:
– 126, 126, 126….
Przechodził obok turysta i pyta:
– Baco, co tak liczycie?
– 126,126,126…
Podszedł do bacy i…sru do przepaści.
– 127, 127, 127.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 67%
Podziel się:

Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego.
Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie.
Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg.
Turystami bujnęło. Wiszą.
Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
– Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
– Nie puszczę!
– Dlaczego?
– Po ktoś powiedział do mnie “Ch**u”!
– Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział “How do You do”, czyli jak się macie!
– A może… dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi.
Mruczy pod nosem:
– Chałdujudu… Może i tak… ale dlaczego “w du*ę je**ny”?

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 83%
Podziel się:

Idzie turysta i widzi bacę pasącego kozy.
– Baco co robicie?
– No, cóż jak na chłopa przystało kozy pasać.
– Mam świetny pomysł.
A Baca zdziwiony:
– A jaki to pomysł?
– Baca im spieprzy i ciekawe co kozy zrobią.
– Pogonią za mną.
Więc Baca zrobił tak jak kazał turysta.
Turysta już wychodził z pola a Baca zmęczony go dogania i mówi:
– Zrobiłem tak jak kazałeś.
– I co kozy zrobiły?
A Baca wszystko tłumaczy:
– No, więc jedna prawie mnie kopnęła a wszystkie inne zesrały się ze strachu.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:

Idzie baca i ciągnie łańcuch.
Przechodzi turysta i mówi:
Baco co tak ciągniecie ten łańcuch?
A baca mówi:
A co mom go pchać?

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 80%
Podziel się:

Idzie pani z miasta na Gubałówkę, ale nie wie która godzina.
Widzi bacę miotającego gnój i nie wie jak się go spytać o godzinę. Myśli czy proszę pana czy góralu…
– Panie gnojarzu, która godzina – pyta w końcu
Baca spojrzał w niebo, potem na cień padający od wideł i też nie wiedział jak odpowiedzieć czy proszę pani, czy lasko…
– 12 Ty k*rwo z miasta!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 72%
Podziel się:

Egzaltowana turystka mówi do górala:
– Ależ pan musi być szczęśliwy… patrzy pan na zaślubiny górskich
szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar
niknącego tajemniczego dnia…
– Oj widywałem ja, widywałem – przerywa góral – ale już teraz nie piję.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 96%
Podziel się: