Zięć, po pracy w upalny dzień, wraca do domu Dowcip #18024

Zięć, po pracy w upalny dzień, wraca do domu.
W mieszkaniu okna pootwierane na oścież, a na fotelu siedzi teściowa, na którą dodatkowo dmucha wentylator.
- Dzisiaj można zwariować z tym upałem - ledwo mówi kobieta. - Powinieneś tutaj zainstalować klimatyzację!
- Ja się dobrze czuję przy takich temperaturach - odpowiada zięć z uśmiechem i dodaje:
- Ale znam takie chłodne miejsce z szufladami gdzie mamusia by się dobrze czuła.

Podziel się:
Dodano: 25.03.15
Co żołnierz ma pod łóżkiem?
- Żołnierz ma pod łóżkiem sprzątać.
Podziel się:
Blondynka i brunetka grają przeciwko sobie w teleturnieju, a na widowni są same blondynki.
- Pierwsze pytanie dla blondynki:
- Ile jest 2+2?
- Osiem.
- Błąd.
Widownia:
- Jeszcze raz!
- No dobra. 2+2?
- Sześć.
- Nie.
- Jeszcze raz!
- Ale ostatni! 2+2?
- Cztery.
A widownia:
- Jeszcze raz!
Oceń dowcip #427:
Podziel się:
Okulista mówi do blondynki:
- Te kropelki do oczu proszę wpuszczać trzy razy dziennie.
- Dobrze, panie doktorze. Ale po jedzeniu czy przed?
Oceń dowcip #5708:
Podziel się:
Klient w restauracji:
- Kelner!! W mojej zupie utopiona jest mucha! To nie do pomyślenia!!
Kelner przychodzi, spogląda w talerz z zupą i mówi:
- Ma pan rację. To rzeczywiście nie do pomyślenia. Zwykle muchy bardzo dobrze pływają!
Oceń dowcip #2838:
Podziel się:
- Panie komendancie - zwracają się posterunkowi - nie ma pracy, możemy pograć w brydża?
- Jeśli boisko jest wolne.
Oceń dowcip #1515:
Podziel się:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Kredytu można już nie spłacać.
Podziel się:
Przychodzi Jasio do sklepu i prosi o puszkę coca-coli.
Ekspedientka podaje i czeka na pieniądze.
Na to Jasio kładzie na ladzie wesz i mówi:
- Za wsze coca-cola!
Podziel się:
W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką:
- Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorszą, a jaki zły przykład dla sąsiadów.
- Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.
Oceń dowcip #3888:
Podziel się:
Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet... ale jak się do niego odezwać? Proszę pana? No i myśli:
Jedzie do mojej dzielnicy, bo nie wysiadł na poprzednim przystanku. Wiezie kwiaty, więc jedzie do kobiety. A że kwiaty ładne to i kobieta pewnie ładna. W mojej dzielnicy są dwie ładne kobiety. Moja kochanka i moja żona. Nie może jechać do mojej kochanki, bo ja tam jadę. Musi jechać do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków- Andrzeja i Piotra. Andrzej jest na delegacji.
-Mógłby mi pan skasować bilet, panie Piotrze?
Podziel się:
Wraca mąż do domu, patrzy a wszystkie drzwi i okna pootwierane. Pyta się żony blondynki co robi?
Żona na to:
- gotuję kisiel.
- a czemu wszystkie okna i drzwi są pootwierane?
- bo na opakowaniu napisane jest "gotować w przeciągu 10 minut"
Oceń dowcip #1078:
Podziel się:
Kończenie związku jest szczgólnie przygnębiające w Azji. Gdziekolwiek nie patrzysz, to wszędzie widzisz twarz swojej byłej.
Podziel się: