– Najmniejsze państwo na świecie – Państwo Kaczyńscy Dowcip #18149

- Najmniejsze państwo na świecie
- Państwo Kaczyńscy

Podziel się:
Dodano: 24.03.15

Pan domu otwiera drzwi i mówi:
- Teściowo, co tak stoicie na zewnątrz w deszczu?! Idźcie do domu!

Podziel się:
Nowakowa krzyczy do męża czytającego w pokoju gazetę:
- Skocz zaraz do sklepu i kup pół litra oleju.
Po jakimś czasie mąż wraca a żona na to:
- I co kupiłeś to, o co Cię prosiłam?
- Na pół litra starczyło ale na olej już nie.
Oceń dowcip #870:
Podziel się:
Idzie baba do lekarza i mówi:
- Za 60 sekund umrę
Niech pani poczeka minutkę.
Oceń dowcip #5299:
Podziel się:
Ksiądz mówi do Jasia:
- Jasiu powiedz dziesięć przykazań
Jasio na to:
- Dziesięć przykazań.
Oceń dowcip #202:
Podziel się:
Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie:
- Napadła na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
- Nie miałeś ze sobą pistoletu?
- Oczywiście, że miałem, ale dobrze go ukryłem!
Oceń dowcip #3901:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza z budką telefoniczna na plecach.
A on na to:
- Kto pani taki numer wykręcił?
Oceń dowcip #3754:
Podziel się:
Idzie Jaś z mamą przez las i mama mówi:
- Jasiu patrz pająk je biedronkę?
- A co to jest dronka?
Oceń dowcip #2725:
Podziel się:
O północy jaskiniowiec wszedł do jaskini, zdjął skórę i położył się na legowisku koło śpiącej żony.
Odwrócił się i na dobranoc pocałował ją w policzek.
Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w łokieć.
Odwraca się i z trwogą stwierdza, że leży obok tygrysa.
- Słuchaj stary! - mówi tygrys - Jesteś o wiele sympatyczniejszy niż twoja żona, którą wczoraj zjadłem. Gdybyś mnie w nocy nie pocałował w policzek, z pewnością zjadłbym i ciebie!
Oceń dowcip #823:
Podziel się:
Na budowę przychodzi facet i się pyta:
- Ilu was tu pracuje?
- Z majstrem, czy bez?
- Z majstrem.
- 26.
- A bez?
- Bez majstra, to tu nikt nie pracuje.
Podziel się:
Siedzi mużyk na działce.
No i dobrze... Patrzy, a tu na drzewku jabłko wisi.
Przepiękne! Zerwał, siadł na ławeczce.
Wokół sielanka.
A - pomyślał - zjem to jabłko...
Nagle zadrżała ziemia, łoskot, dym.
Trawnik się rozstępuje, a ze szczeliny wyłazi ogromna d*pa, chwyta jabłko i zapada się pod ziemię.
I znowu cisza... Dym opada, mużyk w szoku:
- Co to, kurka, było?!
Znowu wstrząs, dym - wyłazi d*pa i mówi:
- Antonówka.
Oceń dowcip #2052:
Podziel się:
- Czym różni się terrorysta od kobiety w czasie okresu?
- Z terrorystą można negocjować.
Podziel się:
Jasio mówi do taty:
- Tato, ale ty masz szczęście!
- Dlaczego tak sądzisz, synu?
- Bo nie będziesz mi musiał kupować podręczników - zostałem na drugi rok w tej samej klasie!
Oceń dowcip #2892:
Podziel się: