Jak się nazywa pociąg do zakopanego? – NEKROFILIA. Dowcip #18163

Jak się nazywa pociąg do zakopanego?
- NEKROFILIA.

Podziel się:
Dodano: 18.03.15
Dwie krowy plotkowały ze sobą i jedna mówi:
- Wiesz, ostatnio krasula schudła, wiesz czemu?
Druga mówi:
- Podobno jadła tylko czterolistną koniczynkę.
Oceń dowcip #3644:
Podziel się:
Przechodzi facet kolo śmietnika.
Patrzy, a tam w śmieciach baba leży.
Podchodzi do niej i pyta:
- Babo ty żyjesz?
- Żyję.
- A rusz ręką.
To baba ruszyła.
- A rusz nogą.
Baba ruszyła.
- O jacie pier**lę, całkiem dobrą babę ktoś wyje**ł.
Oceń dowcip #4111:
Podziel się:
Uradowana żona wraca do domu.
- Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu.
- No i?
- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.
Oceń dowcip #3758:
Podziel się:
Idzie ruda, blondynka i brunetka.
Po co Ci woda? - pytają się rudej.
Żebym mogła się napić.
Po co Ci kurtka? -pytają się brunetki.
Bo gdyby było zimno żebym mogła ją założyć na siebie.
Po co Ci drzwi od samochodu ? - pytają się blondynki.
Bo jak będzie gorąco żebym mogła je otworzyć.
Oceń dowcip #4027:
Podziel się:
Dlaczego jak Kaczyńscy jadą limuzyną to są czarne szyby?
Żeby nie było widać fotelików!
Oceń dowcip #807:
Podziel się:
Wraca mysliwy z polowania do domu i zastaje zone z kochankiem w poscieli.
Odbezpiecza bron i mowi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzele.
Kochanek wstajac mowi blagalnie.
- Daj mi pan jakas szanse.
- No dobra, wstan w rozkroku i rozkolysz.
Podziel się:
Pewien liberalny arystokrata zaprosił na kolację do swojego zamku Rabina.
Wiedząc, że jego religia zabrania mu jedzenia niektórych potraw, przygotował typowe żydowskie żarcie.
Obok rabiego siedział biskup, który w pewnym momencie zagadnął:
- Panie rabinie, kiedy będziesz pan jadł wszystkie te przepyszne dania, które jemy my chrześcijanie?
- Na Twoim weselu, panie księże.
Oceń dowcip #5816:
Podziel się:
Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak,
jak poprzedniego dnia.
- Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic.
No to spróbowałem lewą ręką, i też nic.
Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, Potem lewą ręką, i ciągle nic.
Próbowała nawet ustami najpierw Ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic.
Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę. I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami.
No i nic!
- Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.
- Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się
otworzyć tego cholernego słoika.
Podziel się:
- Panie doktorze, bolą mnie zęby, które pan mi wstawił.
- A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe!
Oceń dowcip #3378:
Podziel się:
Synowa dzwoni do teściowej i pyta:
- Mamusiu, a jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
- Oczywiście, że matka!
- No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża, bo synuś tak się nachlał, że do kibla nie trafił.
Podziel się:
Przegląda się facet w lustrze opalony, umięśniony tylko przyrodzenie ma blade.
Zakopał się na plaży z jajkami na wierzchu.
Idą dwie staruszki.
Jedna nogą coś potrąca i mówi:
- jak miałam 20 lat bałam się tego
- jak miałam 30 kochałam to
- jak miałam 40 prosiłam o to
- jak miałam 50 płaciłam za to
- jak miałam 60 modliłam się o to
- jak miałam 70 zapomniałam o tym
- teraz mam 80 a to rośnie na dziko.
Oceń dowcip #1420:
Podziel się:
Wróżka mówi do klientki:
- Mąż panią zdradza.
Na to klientka:
- Chyba pani musiała odwrotnie rozłożyć karty...
Oceń dowcip #452:
Podziel się: