Kawały o Świętym Mikołaju

Jasio pisze list do świętego Mikołaja:
– Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii świątecznych.

Dlaczego Św Mikołaj jest taki wesoły?
Bo wie gdzie mieszkają niegrzeczne dziewczynki.

Jasiu wysyła list do Św. Mikołaja i pisze:
“kochany Mikołaju. W tym roku chcę dostać siostrzyczkę”.
Parę dni później Św. Mikołaj odpisuje:
“kochany Jasiu. Najpierw przyślij mi mamusię”

Reklama

– Mamo, z mego listu do św. Mikołaja wykreśl kolejkę elektryczną, a wpisz łyżwy.
– A co, nie chcesz już pociągu?
– Chcę, ale jeden już znalazłem w Waszej szafie.

Pani pyta dzieci, kim chciałyby zostać, gdy dorosną.
Prawie wszystkie chcą być biznesmenami, aktorami, kosmonautami tylko Jasio oświadcza, że będzie Świętym Mikołajem.
– A to czemu? – pyta zdziwiona pani.
– Bo będę pracować jeden dzień w roku…

Pani na lekcji pyta dzieci:
-Jak sobie wyobrażacie św. Mikołaja?
Dzieci odpowiadają, że jako starszego grubszego pana.
Pani pyta o to samo Jasia.
Jasio odpowiada:
-Ja wyobrażam sobie Mikołaja jako
starszego grubszego pana z dużą DUPĄ.
– A dlaczego?
– Bo mój tata powiedział, że gówno pod choinkę dostanę!

Reklama

Mały chłopczyk pyta kolegę:
– Jak myślisz, czy Święty Mikołaj istnieje?
– Istnieje.
– A skąd wiesz?
– Bo rodzice nie kupowaliby mi takich głupich prezentów.

Jasio cierpliwie wyczekuje na prezenty od Świętego Mikołaja. W końcu o północy zniecierpliwiony pyta:
– Mamusiu, kiedy wreszcie przyjdzie Święty Mikołaj?
– A czy ja wiem syneczku, o której godzinie wróci twój tatuś z knajpy?

Pada śnieg, pada śnieg, sypie granatami a Mikołaj dostał w łeb leży pod saniami.(to trzeba śpiewać)

Reklama

Kto ma najlepszą pracę na świecie?
Oczywiście Święty Mikołaj, bo pracuje tylko raz w roku.