Na politechnice, na kierunku budownictwo, odbywa się wykład na temat BHP.
Profesor mówi do studentów:
Wyobraźcie sobie, że jesteście brygadzistami na budowie. Na waszych oczach pracownik spada z rusztowania. Jakie są wasze pierwsze działania?
Studenci:
- Trzeba zadzwonić po karetkę!
- Zadzwonić na policję!
- Powiadomić krewnych!
Profesor:
- Źle, trzeba założyć kask i uprząż bezpieczeństwa na zwłoki, inaczej pójdziecie siedzieć.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 57%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O budowlańcach, Dowcipy o Studentach

Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 62%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Przychodzi student na stołówkę:
- Poproszę dwie parówki.
Z głębi słychać głosy: bo-ga-ty, bo-ga-ty, bo-ga-ty!
- I osiem widelców, dodaje..
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Student pyta studenta:
- Powtarzałeś coś przed egzaminem
- Tak
- A co?
- Będzie dobrze, Będzie dobrze!
Oceń:
Zadowolonych ocen: 90%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Siedzi student w kawiarni i ogląda nowiutki dyplom ukończenia studiów.
Podchodzi do niego kelner i pyta się:
- Kupiłeś?
- Dlaczego od razu kupiłeś? - woła oburzony student - Dostałem w prezencie od przyjaciół.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O kelnerach, Dowcipy o Studentach

- Dziadku, jestem z ciebie taki dumny, nauczyłam się od ciebie tylu mądrych rzeczy - mówi Jasiu
- Jakich?
- No wiesz, jak kichniesz, to zawsze zasłaniasz usta dłonią.
- Jasiu, jakże inaczej mógłbym złapać szczękę?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 67%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Profesor zapytany o to, ile potrzeba czasu, żeby biegle władać językiem obcym stwierdza:
- Przynajmniej trzy lata.
Zapytany o to samo doktor odpowiada:
- Rok.
Magister:
- Można nawet w trzy miesiące.
Student:
- To zależy, a ile czasu zostało do egzaminu?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 0%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Po wykładzie na temat rozmnażania się, na którym wykładowca mówił, że stosunek płciowy u raków trwa 12 godzin, studenci opuścili salę, z wyjątkiem jednej słuchaczki.
Wykładowca podchodzi do niej i pyta:
- Czy ma pani jeszcze jakieś pytanie? Może Pani czegoś nie zrozumiała?
- Wręcz przeciwnie, panie profesorze. Nareszcie zrozumiałam, co znaczą słowa uraczyć się - odrzekła rozmarzonym głosem studentka.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 60%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Student na egzaminie ma przedstawić 3 zalety mleka matki.
Siedzi i myśli. No i wymyślił:
Po pierwsze jest w 100% naturalne.
Po drugie - jest ciepłe nie trzeba podgrzewać i ... w tym momencie zabrakło mu inwencji.
Siedzi, siedzi a czas leci.
Profesor ma już oceniać, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł:
A po trzecie - ma świetne opakowanie.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 80%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Środek nocy.
W domu profesora dzwoni telefon:
- Śpisz? - krzyczą studenci.
- Śpię. - odpowiada zaspanym głosem profesor.
- A my się jeszcze uczymy!
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach

Dzień kolokwium godzina 9:00.
Grupa zniecierpliwionych studentów oczekuje na egzamin ustny z filologi.
Ponieważ czas oczekiwania wydłużał się w nieskończoność postanowili pograć w zabawę kto dorzuci indeks bliżej ściany.
Rzucają po kolei i nagle jeden ze studentów przez pomyłkę wrzuca index pod drzwiami do sali egzaminacyjnej.
Po chwili indeks wylatuje pod drzwiami.
Student dziwiąc się stwierdza, że profesor wstawił mu 4.
PO tym zajściu kolejny ze studentów wrzuca swój indeks, który po chwili wraca.
W indeksie widniała ocena 4 -
Sytuacja się powtarza student otrzymuje 3+
Następny 3 a po nim 3 -
Następni boją się, ponieważ następna ocena to zgodnie z koleją 2 + co oznacza niezaliczenie.
Po chwili zdesperowany student decyduje się wrzucić indeks.
Nagle drzwi sali otwierają się a w progu staje Profesor z indeksem w ręku:
"Za odwagę 5"
Oceń:
Zadowolonych ocen: 67%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Studentach