Jasiu do taty:
- Tato jak rozpoznać ze ktoś jest pijany?
- Widzisz tamtych dwóch panów? Jak zobaczysz ich czterech znaczy, że jesteś pijany
- Tato ale tam stoi tylko jeden pan.

Ojciec wysłał Jasia do sklepu po wódkę.
Wchodzi więc Jasiu do monopolowego i mówi:
- Poproszę wódkę.
-Takim małym dzieciom nie sprzedajemy alkoholu.
Zapłakany Jasiu wraca do domu i mówi do taty:
- Tato nie chcieli mi sprzedać wódki.
- Powiedz, że masz 18 lat, dwoje dzieci, twoja żona leży w szpitalu, a twój dowód osobisty utopił się w kiblu.
Na to szczęśliwy Jasiu zachodzi do sklepu i mówi
- Mam 2 lata, 18 dzieci, moja żona utopiła się w kiblu, a mój dowód osobisty leży w szpitalu.

Przychodzi Jasiu do taty i pyta się:
- Dlaczego ja mam tylko 2 guziki, a ty 3?
- Bo ty masz miejszego ptaka, a ja większego.
Na drugi dzień Jasiu idzie z tatą do koscioła, Jasiu siada, po kilku minutach wstaje i krzyczy:
-Tato pacz ile Ksia ma guzików, musi mieć dużego ptaka!

Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do mamy:
- Umiem liczyć do 10.
- No to policz - mówi mama.
Jasio liczy:
- 2 3 4 5 6 7 8 9 10.
Mama pyta się:
- A gdzie 1?
Jasio na to:
- W dzienniku!

Jasiu poszedł do szkoły i pobił się z kolegą.
Kolega naskarżył to pani po czym Jasiu dostał uwagę.
Przychodzi do domu.
Ojciec leży pijany na kanapie.
Jasiu mówi:
- tato dostałem uwagę
- ooo synku jutro za karę do szkoły nie pójdziesz.

Pani mówi do dzieci:
- Namalujcie swoich rodziców.
Kilka minut później podchodzi do Jasia i pyta:
- Dlaczego Twój tata ma zielone włosy?
- Ponieważ nie było łysej kredki.

Przychodzi Jasiu ze szkoły i musi napisać wypracowanie.
Pyta taty:
- Tato, pomożesz mi w wypracowaniu?
- Nie teraz, czytam gazetę
Idzie do mamy i pyta:
- Mamo, pomożesz mi w wypracowaniu?
- Nie teraz jestem zajęta
Idzie do siostry i słyszy za drzwiami:
"Za świnkę w butkach, za świnkę w butkach..."
Idzie do brata i słyszy:
"Za super-mena, za super-mena..."
Idzie do kuzynki i słyszy:
"Do tej świni ?!!!"
Na następny dzień Jasiu siedzi w klasie i pani pyta go:
- Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie
- Nie teraz czytam gazetę...
- Jasiu przeczytaj to wypracowanie!!!
- Nie teraz jestem zajęta
- Jasiu, za kogo Ty mnie uważasz???
- Za świnkę w butkach, za świnkę w butkach...
- A za kogo siebie uważasz???
- Za super-mena, za super-mena
- Jasiu, bo pójdziemy do dyrektora!!!
- Do tej świni???

Są święta Bożego Narodzenia.
Nagle Jasiu przychodzi do mamy i mówi:
-Mamo, choinka się pali.
-Synku, nie mówi się "pali" tylko "świeci".
Po chwili Jasiu znów przychodzi:
-Mamo, a teraz firanka się świeci.