Kawały O PRL - WebFun.pl

Dlaczego pszczoły z całej Polski zleciały się na zjazd PZPR?
Bo poczuły lipę.
Oceń dowcip #4173:
Podziel się:
Zomowcy dostali rozkaz, by stawić się na zbiórkę tylko z rzeczami osobistymi.
Jeden z nich przyniósł futrynę.
- Nie było rozkazu, żeby przynosić trofea - krzyczy dowódca.
- A piwo czym będę otwierał?
Oceń dowcip #3146:
Podziel się:
Zomowcy pobili studenta, który na ulicy rozrzucał ulotki.
Po jakimś czasie zauważyli, że kartki były puste.
- Dlaczego pan rozrzucał puste kartki? - pytają.
- Ludzie i tak wiedzą, co ma być na nich napisane.
Oceń dowcip #2658:
Podziel się:
Przychodzi zomowiec do sklepu i mówi:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop.
- Już ja wiem, co mówię, w szkole byłem prymasem!
- Chyba prymusem.
- Nie pozwalajcie sobie! Mam to nawet na papieżu!
- Chyba na papierze.
- Nie róbcie ze mnie idioty! Dobrze wiem, że papierze jest w Rzymie!
- Dobrze, w takim razie diecezja należy do pana.
Oceń dowcip #3113:
Podziel się:
- Dziwicie się Kacperek, że nie ma dla was premii? Przypomnijcie sobie!
Na pochodzie pierwszomajowym toście nieśli portret towarzysza Bieruta, a na ramieniu jakiegoś kundla. A jak powiedziałem "Kacperek, rzućcie to bydlę!" to coście rzucili?
Oceń dowcip #3674:
Podziel się:
Chodzi zomowiec dookoła latarni i raz po raz wali w nią palą.
Podchodzi do niego drugi i pyta:
- Dlaczego tak walisz w tą latarnię?
- No bo jeszcze jakieś 20 latarni i będę w domu.

Oceń dowcip #4530:
Podziel się:
W nocy do drzwi Nowaków ktoś delikatnie puka.
- Kto tam? - pyta się rozbudzony Nowak.
- Administracja. Sprawdzamy przewody kominowe.
- Administracja w nocy? Nie wierzę!
- Otwieraj chamie, UB nie kłamie!
Oceń dowcip #4189:
Podziel się:

Telewizyjna sonda na ulicach Warszawy.
– Ile godzin dziennie pan pracuje?
– 8 godzin.
– Czy odpowiadając na wezwanie partii byłby pan skłonny pracować dłużej?
– Dla potrzeb partii, to ja mogę pracować nawet 24 godziny na dobę...
– A kim pan jest z zawodu?
– Grabarzem.

Oceń dowcip #91953:
Podziel się:
Polska, rok 1988:
Wchodzi klient do pustego sklepu ze ścianami z kafelków.
Pyta ekspedientkę: mięsa nie ma?
A ona: tu ryb nie ma, mięsa nie ma obok
Oceń dowcip #91091:
Podziel się: