Dookoła pijanego, który wypadł z drugiego piętra zebrał się tłum.
- Co się stało? - pyta policjant
- Nie mam pojęcia - odpowiada pijak - sam dopiero przed chwilą tu wpadłem.

Stoi dwóch pijaków pod drzewem i sika.
Podchodzi do nich policjant i mówi:
- Panowie proszę przestać i schować....
Na to pijacy:
- Dobra, już idziemy.
A po krótkiej chwili jeden mówi do drugiego:
- Wiesz co, ja go nie posłuchałem... bo on kazał przestać i schować, a ja schowałem ale nie przestałem....

Wpada grzybek w occie do żołądka, rozejrzał się, zobaczył wolne miejsce koło dwunastnicy, więc się położył i śpi.
Za chwilę wpada ogóreczek, zobaczył wolne miejsce koło grzybka, więc też się położył i usnął.
W chwilę potem śledzik w towarzystwie zimnych nóżek również wpadli, przytulili się do siebie i śpią.
Po chwili z wielkim chlupotem wlewa się seta wódki, rozejrzała się
mętnym wzrokiem i pyta:
- Co jest chłopaki? Tam na górze taka impreza, a wy się tu wylegujecie!? Wracamy!

Pijany Kowalski idzie przez park.
Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo.
Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam.
Zdarza się to jeszcze kilka razy.
W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta hołota przejdzie.

Zasada każdego alkoholika:
- Alkohol to twój wróg więc lej go w mordę!

Jasiu do taty:
- Tato jak rozpoznać ze ktoś jest pijany?
- Widzisz tamtych dwóch panów? Jak zobaczysz ich czterech znaczy, że jesteś pijany
- Tato ale tam stoi tylko jeden pan.

Dwóch pijaków siedzi na ławce, a obok nich Niemiec.
Pijacy do niego:
- Ej Ty pocałuj nas w d*pę!
- Was?
- Tak mnie i mojego kumpla..

Przez pewną miejscowość stacjonował przejazdem wagon ze spirytusem.
Wagon został skradziony.
Policja dotarła po śladach, do zalanego w trup Kowalskiego i pyta się:
- Gdzie jest wagon?
- Sprzedałem.
- A co zrobiłeś z pieniędzmi?
- Przepiłem.