Do samochodu wsiada dwóch podpitych osobników. Samochód ostro rusza z miejsca.
Kawalerska jazda trwa już dobry kwadrans. Wóz zarzuca.
− jak jedziesz? − mówi jeden z pijanych.
− Ja? Przez cały czas byłem przekonany, ze to ty prowadzisz...
Oceń:
Zadowolonych ocen: 43%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O kierowcach, Kawały o Pijakach

Sika pijak na ulicy, podchodzi policjant i mówi:
- No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę, a policjant:
- Nie mam wydać.
- Lej pan, ja stawiam.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Pijakach, Kawały o Policjantach

Morze Północne, lodowaty wicher dmie jak cholera.
Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku?
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 86%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O marynarzach, Kawały o Pijakach

Siedzi pijak nad jeziorkiem i łowi ryby.
Wyciąga haczyk z wody a tu złota rybka mówi:
- Wypuść mnie a spełnię Twoje 2 życzenia
- A dlaczego tylko 2?
- No jesteś lumpem muszą Ci wystarczyć 2
- Zgoda dobre i to
- Mów pierwsze życzenie
- Chcę całą ciężarówkę wina
- Do przewidzenia ale dobra
Siedzi pijak nad brzegiem pije wino, zastanawia się nad kolejnym życzeniem, podpływa do niego łódką facet, pijak do niego;
- eee! Chcesz wina
- Nie
- To ch*j Ci w d*pę!!
- Ałałała!!
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Pijakach, Dowcipy O wędkarzach, Dowcipy O złotej rybce

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi.
Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 83%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Małżeństwie, Dowcipy O mężach, Kawały o Pijakach

Mąż wraca pijany z knajpy ale 2 godziny później niż zwykle.
Gdy wszedł do domu żona się pyta:
- Co knajpę przesunęli gdzieś dalej?
- Nie ulice poszerzyli.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 67%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Pijakach, Kawały o Żonach

Wraca pijany facet z kumplem do domu.
Niestety, jeszcze mają ochotę coś się napić.
Facet mówi do kumpla:
- Wiesz co stary, idź do mojej sypialni, tam na parapecie stoi jeszcze jedna flaszka wódki - to ją przynieś!
- Dobra, pójdę.
Kumpel wchodzi do pokoju, a tam na łóżku leży żona gospodarza z jakimś facetem, więc bierze szybko wódkę i wychodzi.
Po opuszczeniu pokoju mówi do gospodarza:
- Wiesz co, tam w sypialni leży twoja żona z jakimś obcym facetem.
- Cicho, to jego wódka.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 81%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Alkoholu, Dowcipy o Kochankach, Kawały o Pijakach, Kawały o Żonach

- Barman, proszę szybko podać kieliszek koniaku dla mojego zemdlonego kolegi!
- Nie mamy koniaku , jest tylko czysta.
Zemdlony otwiera jedno oko i zbolałym szeptem mówi:
- Może być.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Pijakach

Stoi dwóch pijaków pod drzewem i sika.
Podchodzi do nich policjant i mówi:
- Panowie proszę przestać i schować....
Na to pijacy:
- Dobra, już idziemy.
A po krótkiej chwili jeden mówi do drugiego:
- Wiesz co, ja go nie posłuchałem... bo on kazał przestać i schować, a ja schowałem ale nie przestałem....
Oceń:
Zadowolonych ocen: 83%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Pijakach, Kawały o Policjantach

Wpada koń do baru, siada na jednym z wysokich stołków i mówi:
- Barman! Małe jasne proszę!
Barman podał mu piwo, koń wypił, zapłacił i poszedł.
Podchmielony facet ze stołka obok zbliża głowę do barmana i mówi
półszeptem:
- Dziwne, nie...?
- Dziwne... zawsze pił duże jasne.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 86%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Alkoholu, Kawały o Pijakach, Kawały o Zwierzątkach

Przez pewną miejscowość stacjonował przejazdem wagon ze spirytusem.
Wagon został skradziony.
Policja dotarła po śladach, do zalanego w trup Kowalskiego i pyta się:
- Gdzie jest wagon?
- Sprzedałem.
- A co zrobiłeś z pieniędzmi?
- Przepiłem.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 74%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Alkoholu, Dowcipy o Kowalskim, Kawały o Pijakach