Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
– Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
– Biedny tato…

Jasiu poszedł do szkoły i pobił się z kolegą.
Kolega naskarżył to pani po czym Jasiu dostał uwagę.
Przychodzi do domu.
Ojciec leży pijany na kanapie.
Jasiu mówi:
– tato dostałem uwagę
– ooo synku jutro za karę do szkoły nie pójdziesz.

Pani od geografii pyta jasia:
– Jasiu, gdzie jest Zanzibar?
Wtedy Jasiu mówi:
– Proszę pani ja jestem małym chłopcem i nie chodzę po knajpach.

Reklama

Nauczyciel języka polskiego pyta się uczniów:
– Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika “niedziela”?
– Wakacje, proszę pani!

Pani na lekcji do Jasia:
– Jak się nazywa żona popa?
– Poparzona.

Wpada zdenerwowany nauczyciel do klasy i woła:
– Niech wszyscy idioci wstaną!
Cisza. Po chwili wstaje jeden chłopiec i mówi:
– Żal mi pana, że pan tak sam stoi.

Reklama

Nauczycielka próbuje wytłumaczyć uczniom sens słowa “relaks”.
– No więc Małgosiu. Twój tatuś pracował cały dzień, jest bardzo zmęczony, nadchodzi wieczór, co on wtedy robi?
– No właśnie, moja mamusia też chciałaby to wiedzieć!

Jest lekcja biologi.
Pani pyta dzieci:
– Co zjada bocian?
Dzieci milczą.
Po chwili wchodzi Jaś i mówi:
– ŻaŻaŻaŻaŻaŻaŻa
– No wykrztuś to z siebie wreszcie
– zapier**lili mi łopatkę!

Przychodzi Jasio do szkoły i mówi:
– Zrobiłem w gacie.
A pani na to:
– To nic takiego, ja mam sraczkę 100 razy dziennię!

Reklama

Pani na przyrodzie pyta Jasia:
– Jasiu jaki jest największy las na świecie?
– Las Vegas, proszę Pani – odpowiada Jasiu.