Kawały o mężach

Zbiór wyselekcjonowanych kawałów, żartów i dowcipów o mężach

Dowcip:
Mąż który wyjechał na wczasy kilka dni wcześniej niż jego żona otrzymuje od niej SMS-a:
"spóźniłam się na pociąg, wyjeżdżam jutro o tej samej porze".
Mąż szybko wysłał odpowiedz:
"Nie jedź o tej samej porze, bo znów się spóźnisz".
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Zobacz również kategorie
Dowcip:
- Czy Twój mąż pamięta jeszcze datę Waszego ślubu?
- Już nie. Ale powiem Ci, że to bardzo dobrze.
- Jak to: bardzo dobrze?
- Bo mogę przypominać mu o tej rocznicy kilka razy w roku i zawsze dostanę coś fajnego w prezencie!
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Żona do męża informatyka:
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak
- Ok, dzisiaj o 15 odbierzesz go z przedszkola.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Dowcip:
Przychodzi żona do domu i widzi męża leżącego w kuchni na stole, zupełnie nagiego, obsypanego mąką.
- Co się stało? - pyta mocno zaniepokojona
- Przecież kazałaś mi ukręcić ciasto na jajach.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Dowcip:
- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatów - mówi Salowa w szpitalu do szczęśliwej matki - Czy mam go wprowadzić?
- A bron Boże. Tutaj w każdej chwili może pojawić się mój mąż...
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Idzie pijak ulicą ...
Patrzy a tu idzie Helenka - jego żona
- Helenka?
- Nie duch! - odpowiada rozzłoszczona żona widząc znowu swojego upitego męża na ulicy.
- To coś mi się w głowie pop**rdoliło żeby żony od ducha nie odróżniać? Od ząbi, czarownicy , potworów to rozumiem .... ale od ducha?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Dowcip:
Kura do kury:
- Gdzie twój mąż?
- Jak zwykle grzebie przy aucie!
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !
Zobacz również kategorie
Dowcip:
Pewien mężczyzna przez całe życie nie był w kościele, więc pewnego dnia żona powiada:
- Dam ci 10 tysięcy jeśli pójdziesz dzisiaj do kościoła!
- Dobra!
Długo nie wracał, więc żona zaczęła się o niego martwić.
Poszła więc do kościoła, patrzy a tam mąż chodzi od ławki do konfesjonału, od konfesjonału do zakrystii, więc go pyta:
- Co tak łazisz zamiast wracać do domu?
- Ty czekaj bo była zrzuta a ja dalej nie wiem gdzie piją.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się !