Kawały o Małżeństwie

Córka skarży się swojej mamie:
- Jesteśmy już miesiąc po ślubie a jeszcze nie uprawialiśmy seksu. On cały czas czyta.
- Położę się za ciebie i zobaczę, co da się zrobić.
Tak też zrobiła. Mąż jej córki włożył jej rękę do majtek, a ona wyszła z pokoju i mówi córce:
- Zaczął się do mnie dobierać!
- Eee... Wydaje ci się. Zmoczy palec, przewróci kartkę i czyta dalej.
Sąsiadka pyta się sąsiadki:
- Czy pani mąż nie ma przypadkiem jakichś problemów zdrowotnych?
- Ależ skąd! Wręcz przeciwnie! Mój mąż jest zakochany! Jak wejdzie po schodach do domu to już od progu krzyczy: "Moje serce! Moje serce!"
Żona mówi do męża:
- Słuchaj mój drogi, za kilka dni będzie nasza 30-sta rocznica ślubu! Może pojedziemy na jakieś egzotyczne wakacje?
- Daj spokój Halina, nie ma co aż tak się afiszować.
- No w sumie... masz rację. Nie ma co szaleć, u nas tak krucho z pieniędzmi. To może jakiś hotel SPA na 3 dni?
- Halina, coś ty, nie przesadzajmy.
- To może jakaś kolacja w restauracji?
- Aj tam, wymyślasz...
- Słuchaj; to może... zaszalejemy w sypialni, no wiesz, dawno TEGO nie robiliśmy, przekonasz mnie, na co cię jeszcze stać...
- Aaaa to ile by kosztowały te egzotyczne wakacje?
Mąż wraca do domu i zastaje żonę przykutą do łóżka kajdankami, w buzi kula i na piersiach klamerki.
Obok stoi kochanek w masce, w reku pejcz na jajkach pułapka na myszy...
Zapada niezręczna cisza...
Po chwili mąż do żony:
Rozumiem że wpier**** Wam nie ma sensu....
Mówi kolega do kolegi:
- Dziś o mało co nie spaliłem się ze wstydu w pracy...
- A co się stało?
- Szef tak mnie opierniczył, że z przyzwyczajenia powiedziałem: "Tak, kochanie"...
Spotykają się dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej:
- Wiesz Aniu miałam wczoraj dziwna sytuacje. Budzę się o 3 nad ranem, patrze starego nie ma w łóżku. Idę do kuchni i wyobraź sobie, a on stoi i wali sobie konia.
- I co zrobiłaś? mu awanturę? albo chociaż przyłożyłaś?
- Nie no co ty, zrobiłam mu loda.
- ZWARIOWAŁAŚ!? Loda?
- No pewnie. Łatwiej umyć zęby niż podłogę
Mąż wpada do domu i od progu krzyczy:
- Kryśka!!! Wygrałem szóstkę w Lotto!!! Pakuj się!
- O matko! Kochanie! Nie wierzę!
- Pakuj się!
- Ale gdzie kochanie?!
- Pakuj się!
- Ale kochanie, gdzie? Majorka, Ibiza, może Malta?!
- Pakuj się i wynocha!
Żona stoi przed lustrem i narzeka na swój wygląd:
- Jaka ja jestem gruba! A jakie wory mam pod oczami! Nos mam jak kartofel...
Po dłuższej chwili lamentowania żona spogląda na męża i krzyczy:
- Dlaczego ty mnie nie pocieszasz ??? !!!
- Kochanie, sama przecież mówiłaś, że w tym małżeństwie Ty masz zawsze rację!
Człowiek, który ustępuje, kiedy nie ma racji, to mędrzec.
Człowiek, który ustępuje, kiedy ma rację, musi być żonaty?
- Mężusiu, dziś jest dzień kobiet... daj mi go!
- Ale co mam Ci dać, kochanie?
- No daj mi go!
- Ale co? Aaa! Go.. ale ja jestem zbyt zmęczony.
- No ale wyjmij go i po prostu mi daj!
- Ale ja jestem za bardzo zmęczony, żeby go używać!
- No ale co to dla ciebie wyjąć ze spodni te brylanty?
- Ja dziś nie jestem w stanie tych brylantów użyć...
- No ale ileż to roboty wyjąć i dać pierścionek!
Siedzi maż z żona przy obiedzie i nagle żona oblewa się zupą.
Patrzy na siebie i po chwili mówi:
- Zobacz, wyglądam jak świnia.
Na co mąż:
- No i jeszcze się zupą oblałaś
Mąż do żony:
- Jutro kupię kilka kondomów o różnych smakach, a ty po ciemku zgadniesz jaki to smak...
Żona:
- OK.
Na drugi dzień, żona próbuje i mówi:
- Serowo-cebulowe???
Mąż:
- Głupia! Jeszcze nie założyłem!
Żona: wszystko ci się kojarzy z seksem.
Mąż: nie wszystko - ty nie.