Przychodzi baba do lekarz i mówi:
- Panie doktorze chłopa nie ma w domu a ja zaszłam w ciążę, jak to jest możliwe?
- Niech pani siada
Baba patrzy a lekarz wyjmuje watę i mówi do baby:
- Niech pani je
- Panie doktorze a po co mam ją jeść?
- Niech pani ją je i się pani nie pyta
Więc baba je tą watę i je i mówi:
- Panie doktorze ja już nie mogę
- Niech pani wstanie
Baba wstała i lekarz daje jej wielgachną szklankę wody i mówi:
- Niech pani pije
Baba wypiła jedną szklankę, drugą szklankę, trzecią szklankę i mówi do doktora:
- Panie doktorze już nie mogę, a po co to wszystko?
- Jak skur**syna nie udusimy to utopimy
oceń:
Zadowolonych ocen: 44%
Podziel się:
o BabieO lekarzach

Młody lekarz, po zbadaniu pacjenta bezradnie rozkłada ręce i mówi:
- Nie bardzo wiem co panu jest. Sądzę, że to z powodu alkoholu.
- Rozumiem woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.
oceń:
Zadowolonych ocen: 57%
Podziel się:
o AlkoholuO lekarzachO pijakach

Przychodzi do lekarza baba z nożem w plecach.
Lekarz wyjmuje nóż, wbija babie w oko i mówi:
- Okulista piętro wyżej.
oceń:
Zadowolonych ocen: 80%
Podziel się:
o BabieO lekarzach

Lekarz pyta się blondynki:
- Jakie środki antykoncepcyjne pani stosuje?
- Czasami zakładam majtki.
oceń:
Zadowolonych ocen: 80%
Podziel się:
o BlondynceO lekarzach

Staruszka przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie, babciu? - pyta lekarz.
- Znacznie lepiej, ale mam pytanie: czy mogę już zacząć wchodzić po schodach?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po rynnie strasznie mnie męczyło.
oceń:
Zadowolonych ocen: 80%
Podziel się:
o BabciO lekarzach

Lekarz mówi do staruszki:

- No, babciu, w waszym wieku trzeba się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach.

Po roku staruszka zjawia się u tego samego lekarza.

- Jak się czujecie? - pyta lekarz.

- O, znacznie lepiej... Tylko mam jedno pytanie. Czy już mogę zacząć chodzić po schodach?

- Możecie - odpowiada lekarz.

- To chwała Bogu! Bo już to wchodzenie po rynnie na czwarte piętro bardzo mnie męczyło!

oceń:
Zadowolonych ocen: 88%
Podziel się:
O lekarzach

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem.
oceń:
Zadowolonych ocen: 57%
Podziel się:
o DziadkuO lekarzachO myśliwych

- Panie doktorze, mam biegunkę!

- Zapiszę panu czopki.

Po kilku dniach:

- Panie doktorze, nic nie pomogło!

- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!

Po następnych kilku dniach:

- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!

- Do cholery, czy pan te czopki żre?!

- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!

oceń:
Zadowolonych ocen: 89%
Podziel się:
O lekarzach

Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy.

- Jak się pan czuje? - pyta lekarz.

- Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co, panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło.

Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną.

- Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł.

- O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!

oceń:
Zadowolonych ocen: 97%
Podziel się:
O lekarzach

Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.

- Jak było? - pyta żona.

- Dwa wyrwał.

- Przecież tylko jeden cię bolał.

- Nie miał wydać.

oceń:
Zadowolonych ocen: 81%
Podziel się:
O lekarzach