Kawały o Księżach

Płynie statek pasażerski. Kapitan statku powiadomił pasażerów, że za 5 minut statek zatonie. Spanikowani ludzie zaczęli wołać:
- Czy jest ksiądz na pokładzie??!!
- Jestem! Ktoś mnie wołał? - wyłonił się z tłumu duchowny.
- Proszę księdza, za 5 minut zatoniemy! Niech ksiądz odprawi ostatnią mszę, prosimy!
- A co to będzie za msza, taka krótka, to się nie opłaca...
- To co ksiądz zrobi?
Na to ksiądz wyjął tacę:
- Co łaska...
Oceń:
Podziel się:
Mama daje Jasiowi ostatnie 50 zł i mówi:
- Idź do sklepu i kup za to jedzenie.
Jasio idzie, po drodze patrzy a tu na wystawie miś, akurat za 50 zł.u
Uśmiechnął się i kupił go.
Po chwili wraca do domu, a mama mówi do niego:
- Co ty Jasiu zrobiłeś idź go sprzedaj!!!
Jasio idzie do sąsiadki otwiera drzwi i widzi jak pieprzy się z jakimś facetem.
Nagle ktoś puka do drzwi, sąsiadka zamyka ich w szafie a Jasio mówi do faceta:
- Chce pan kupić misia???
- Nie
- Bo będę krzyczał!!!!
I tak parę razy się powtarzało, a facet ciągle dawał mu po 50 zł.
W końcu Jasio poszedł do domu, a mama do niego:
- Co ty zrobiłeś idź się wyspowiadaj!!!!
Jasio szybko poszedł do kościoła podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Proszę księdza ja w sprawie misia, a ksiądz na to:
- spie**alaj już nie mam kasy!!
Oceń:
Podziel się: