Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek: - Dzień dobry kwiatuszku... - Dzień dobry słoneczko. - Posłuchaj myszko... - Tak, kotku? - Zrobisz śniadanie, rybko? - Oczywiście, skarbeńku. - Jajeczniczke, złotko? - Ze szczypiorkiem, pieseczku. - Ale na masełku, żabciu? - Nie może być inaczej, misiu. - Kurwa,przyznaj sie! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię!
oceń:
Zadowolonych ocen: 82%
Podziel się:
o Kochankach

Rozmawiają córka i matka na Dzikim Zachodzie:
- Mamo, Bill się na pewno ze mną ożeni!
- Oświadczył Ci się?
- Nie, ale już zastrzelił swoją żonę!
oceń:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:
o KochankachO kowbojacho Laskach

Żona do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci,
patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie,
futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu,
ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod
poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
oceń:
Zadowolonych ocen: 84%
Podziel się:
o KochankachO małżeństwieO mężacho Żonach

Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze.
Wchodzi do sypialni, a tam w łóżku leży obcy nagi facet.
Pyta się go:
- Gdzie moja żona?
- W łazience, bierze prysznic.
- Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho!
Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam.
- Otwórz szafę, to się posrasz.
oceń:
Zadowolonych ocen: 73%
Podziel się:
o KochankachO małżeństwieO mężacho Żonach

Król Artur musi wyjechać i pozostawić królestwo pod opieką swoich rycerzy okrągłego stołu.
Zwołał zebranie informując ich o planach, jakie mają realizować i na końcu dodał by strzegli jego żony - królową Guinevere jak oka w głowie.
Jednak nie mając tak wielkiego zaufania do nich postanowił założyć jej pas cnoty.
Jednak nie był to taki zwykły pas, a najnowszy wynalazek ówczesnej techniki z nożami i innymi ucinakami.
Po kilku latach Król Artur powraca do królestwa, zwołuje swych rycerzy i sprawdza jak radzili sobie z rządami królestwem.
Na koniec każe im zdjąć spodnie i widzi.
Każdy ma poharatane genitalia tylko jeden Lancelot nietknięty stoi dumnie.
No i król dumny ze swego jedynego rycerza nagradza go i stawia wszystkim za przykład.
Na koniec zadaje Lancelotowi pytanie:
- A co ty na to mój rycerzu?
Niestety Lancelot milczy.
oceń:
Zadowolonych ocen: 82%
Podziel się:
o KochankachO małżeństwie

Mąż wyjechał na delegację. Żona korzystając z wyjazdu zaprosiła kochanka Romka. Przyszedł i od razu wziął się do rzeczy. Nagle pukanie... - o k**wa to mój mąż. Romek idź do łazienki. Żona otwiera a tam drugi kochanek. No i też się zabrał do rzeczy. Nagle pukanie...schowaj się do kuchni. A za drzwiami trzeci kochanek i tak jak poprzednicy wziął się do rzeczy. Nagle pukanie... - to mój mąż... Nie mając gdzie schować kolesia wsadziła go w zbroje rycerską stojącą w pokoju. Okazało się, że to mąż. Wrócił i też zabrał się do rzeczy... Mija wieczór, noc i ranek. Pierwszy nie wytrzymał i podchodzi do łóżka i mówi, że kibel odetkany. Mąż podziękował. Koleś w kuchni to samo, podchodzi i mówi, że zlew przepchany. Mąż - ok!. Ale koleś w zbroi nie wie co wymyśleć. Pomyślał i podchodzi: - Przepraszam, którędy na Grunwald?
oceń:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:
o KochankachO mężacho Żonach

Kumpel do kumpla:
- Masz jakieś zdjęcia swojej żony nago?
- Nie...
- A chcesz kilka?
oceń:
Zadowolonych ocen: 85%
Podziel się:
o Kochankacho Żonach

Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.
oceń:
Zadowolonych ocen: 71%
Podziel się:
o KochankachO lekarzacho Żonach

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku.
Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś: w łóżku nie jest lepsza od Twojej żony.
oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
o Biznesmenacho KochankachO szefie

Ecik jest w łóżku z żoną Masztalskiego.
Nagle słychać klucz w zamku.
- O cholera, to mój mąż! - krzyczy Masztalska.
Ecik wyskakuje goły z łóżka i rzuca się po ubrania.
Nie zdążył się ubrać, bo nagle do pokoju wszedł Masztalski.
Widząc gołego Ecika mówi:
- Ecik, ja ciebie uważałem za kumpla. A ty z moja żoną... Teraz to cię
k..a zabiję!
Masztalski sięga po siekierę.
Ecik ucieka na balkon.
Patrzy w dół, a tam 10 pięter do ziemi! Co robić?
Nagle jakiś tajemniczy głos z nieba mówi:
- Ecik! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok się zawali a ty spadniesz
na dół bez szwanku!
Ecik naprężył się i pierdnął na maxa.
Faktycznie blok się zaczął rozlatywać.
Ecik spada w dół.
Nagle czuje, że ktoś go za ramię szarpie.
- Ecik! Ecik! Nie dość, że śpicie na zebraniu to jeszcze mi tu pierdzicie!
oceń:
Zadowolonych ocen: 92%
Podziel się:
O górnikacho KochankachO małżeństwie