Pan od matematyki pyta się Jasia Dowcip #17722

Pan od matematyki pyta się Jasia:
- Ile to jest 5+5?
Jasiu przebierając palcami w kieszeni mówi
- To jest 11

Podziel się:
Dodano: 10.03.15
Jaki jest szczyt szybkości?
Latać dookola słupa, aż z przodu będzie d*pa.
Oceń dowcip #5064:
Podziel się:
Co mówi bombka do bombki?
Chyba nas powieszą.
Oceń dowcip #5626:
Podziel się:
Chłopak łowił ryby i nagle wyciąga butelkę.
Patrzy...W środku jest Dżin!
Pociera butelkę i nic.
Nagle słyszy stłumiony głos z butelki:
- Otwórz korek Ty kretynie...
Oceń dowcip #2556:
Podziel się:
Mały mól pierwszy raz samodzielnie wyleciał z szafy, zrobił rundkę i wrócił na płaszczyk.
Stary mól pyta:
- Jak poszło?
- Chyba dobrzebo wszyscy klaskali.
Oceń dowcip #5364:
Podziel się:
Chuck Norris potrafi zrobić salto w przód i w tył jednocześnie.
Oceń dowcip #4993:
Podziel się:
Czym różni się programista od polityka?
- Programiście płacą pieniądze tylko za programy, które dają jakiś efekt.
Podziel się:
Polska, rok 1988:
Wchodzi klient do pustego sklepu ze ścianami z kafelków.
Pyta ekspedientkę: mięsa nie ma?
A ona: tu ryb nie ma, mięsa nie ma obok
Podziel się:
Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki.
Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony.
Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył.
Rozbił flaszkę i pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli.
Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek.
Zakłada plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka.
Rano żona z mordą budzi go:
- Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!
Oceń dowcip #4351:
Podziel się:
Kowalski kupił samochód.
Na drugi dzień rozłożył go na części.
- Co ty wyprawiasz? - pyta się żona.
- Szukam. Poprzedni właściciel powiedział, że włożył w niego 5 tysięcy.
Oceń dowcip #6116:
Podziel się:
którąś dobę z kolei jedzie kierowca tirem. Już przysypia za kierownicą, aż tu nagle słyszy wiadomość w radiu:-Na Ziemię przylecieli kosmici. Znają oni naszą mowę. Nie są agresywni, tylko proszę mówić do niech powoli i wyraźnie. Są cali zieleni, mają dłuuuugiee ręce i króciutkie nogi.
-o cholera-pomyślał kierowca. bardzo mu się chciało sikać więc zjechał do lasu. Wychodzi z tira a tam jest coś ktoś zielony z dłuuugimi rękami i krótkimi nogami. Więc podchodzi do niego i mówi spokojnie i wyraźnie:
-Dzień Dobry. Jestem Ziemianinem, kierowcą tira przyszedłem zrobić siusiu.
na to zielony równie spokojnie i wyraźnie:-Dzień dobry jestem leśniczym pilnuję lasu i właśnie robię kupę.
Oceń dowcip #775:
Podziel się:
Mieszczuch przyjeżdża na wieś. Nie wie która godzina, więc podchodzi do rolnika dojącego krowę.
- Przepraszam, która godzina?
Rolnik podnosi wymię i mówi:
- Za pięć dwunasta.
- Oooo! Pan poznaje godzinę po ciężarze wymienia?
- Nie, ale jak je podnoszę, to widzę zegar na wieży ratuszowej.
Oceń dowcip #2225:
Podziel się:
W tramwaju starsza pani zwraca się do młodszego człowieka:
- Jak dostać się do filharmonii?
- Trzeba ćwiczyć babciu, trzeba dużo ćwiczyć.
Oceń dowcip #4592:
Podziel się: