Kawały o Jasiu

Kultowe kawały o Jasiu – humor z zaskakującymi puentami i szkolnymi przygodami. Śmiech dla małych i dużych!

Kawały o Szkole Kawały o Jasiu

Pierwszy dzień w przedszkolu. Jasio i tatuś dyrygent

2025-12-27

Pierwszy dzień w przedszkolu. Pani pyta dzieci czym zajmują się ich rodzice.
Podchodzi do małego Jasia.
– Jasiu, powiedz nam co robi twój tatuś?
– Ja nie wiem, ale mama mówi, że tata za dużo czasu poświęca temu swojemu chujowi.
Pani zbladła i postanowiła nie dopytywać. Kiedy mama przyszła odebrać synka ze szkoły, pani opowiada jej, co powiedział Jasio.
Mama na to:
– To prawda. Mąż jest dyrygentem, a Jasio nie wymawia „R”.

Kawały o blondynce Kawały o Jasiu

Jaś zaprosił mamę na obiad

2025-12-25

Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował i gdzie wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną.
Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką.
Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikają jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
– Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
– Słuchaj, nie chce nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
– Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukierniczkę Justyny, nie piszę też że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć. Czy wiesz może coś o jej losie?
Odpowiedź przyszła parę dni później.
– Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła.

Kawały o Szkole Kawały o Jasiu

W klasie Jasia podczas lekcji

2025-11-02

W klasie Jasia miała odbyć się wizyta dryektora. Z racji tego, że Jasio był bardzo niegrzeczny i wulgarny, jego wychowawczyni bardzo się bała, że zrobi coś złego przed dryektorem. Dała mu więc wiaderko i łopatkę i zaprowadziła do piaskownicy.
Podczas lekcji dryektor zadawał dzieciom zagadki o zwierzętach.
– Dzieci, jakie zwierzę jest bardzo duże i szybko biega?
– Koń! – Odpowiadają dzieci.
– A co jest małe i tworzy pajęczyny?
– To pająk!
– A co jest małe, zielone i skacze?
W tym momencie Jasio wchodzi do klasy.
– Żaa Żaa – zaczyna Jasiu
– Tak tak Jasiu, dokończ – odpowiada wychowawczyni.
– Żajebali mi wiaderko.