Siedziała koza koło cmentarza wypiela d*pę na kolejarz, kolejarz myślał, że to gęba i szukał w d*pie złotego zęba.

Idzie Jaś z tatą ulicą.
Obok nich przechodzi dziewczyna.
Tata mówi:
– Ale d*pa!
– Tato co powiedziałeś?- pyta Jaś?
– Dudek.
– A co to jest dudek?
– Ptak
– A czy dudek może mieć dzieci?
– Tak
– A czy dzieci dudka mogą mieć dzieci?
– Tak
– A czy dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
– Tak
– A cz dzieci dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
– Tak
– A czy dzieci dzieci dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
– Tak
– A czy dzieci dzieci dzieci dzieci dzieci dudka mogą mieć dzieci?
– d*pa Jasiu! Powiedziałem D U P A!

Nad Kubą ukazała się Wielka d*pa.
Nie mogli pojąć, o co chodzi, dlaczego nagle Wielka d*pa nad Kubą.
Zawołał Fidel w końcu zaufanego zakonnika, który mu wytłumaczył, że jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Reklama

Była sobie d*pa goła
Chciała pójść se do kościoła,
A gdy z niego już wróciła,
Wstrętna pszczoła ją użądliła.
To wkurzyło wielką d*pę,
Że aż zrobiła na nią kupę,
Pszczoła jeszcze długo zdychała,
No a d*pa się strasznie śmiała,
Lecz się nagle wystraszyła,
Gdy stado pszczół zobaczyła,
Po tym widoku tak spieprzała,
Że se pośladki porysowała.

Przychodzi facet do pracy taki smętny, siada z kolegami a ci się go pytają:
– Ej ty, coś ty taki smętny?
– A teściowa mnie wk*rwia.
– To zabij sukę.
Na drugi dzień przychodzi do pracy a koledzy się pytają:
– I co zabiłeś?
– No pewnie że tak.
Idą i widzą zakopaną ładnie tylko d*pa wystaje
– Ty a d*py czegoś nie zakopał – pyta ze zdziwieniem kolega?
– A zrobiłem sobie stojak na rower.

Mucha siada na d*pie pana królika.
Pan królik pierdnął a mucha mówi:
– Moja krew!

Reklama

Po co trzymać bąka w d*pie? Niech polata po chałupie.