Dwóch bankierów rozmawia po krachu na giełdzie:
– I co, jak przespałeś dzisiejsza noc?
– Jak niemowlę!
– Co? Jak niemowlę? Jak to?
– Calą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.

Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu.
Insektor pyta:
– Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
– Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
– A w jakich proporcjach?
– Pół na pół… Jeden zając, jeden koń.