Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mam wytrzeszcz, co robić?
- Poluźnić warkocz!

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, mojego męża ugryzła pszczoła.
- Gdzie?
- W tego... no wie pan...
- Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje?
- Niech pan da mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
- Kopnij pani gówniarza, to się odczepi!

Przychodzi baba do kiosku i mówi:
- Poproszę te chipsy za 90gr.
Kasjerka podaje i mówi:
- Proszę bardzo.
Baba na to:
- Przepraszam, ile te chipsy kosztują?

Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze źle się czuję.
Lekarz zbadał babę:
- Niech pani codziennie rano na czczo wypija jedno jajko.
- Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek.
- A kto je pani każe znosić?

Przychodzi baba do lekarza z orlim gównem na głowie.
- Co się pani stało? - dopytuje się lekarz.
- Widziałam orła cień...

Przychodzi baba do lekarza z okularami w brzuchu:
- Co pani dolega?
- Ślepa kiszka.

Idzie baba do lekarza z pługiem na plecach.
Lekarz na to:
- Orzesz ty!

Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d**ie.
- Co pani jest?
- Rżnę się na okrągło!

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, straciłam pamięć .
- A kiedy ją pani straciła?
- Zeszłego roku 15 marca o 7:32 w małej miejscowości 28 km od Poznania.